+ za temat, jednak nie zgodzę się z postawioną tezą. Opisujesz, w jaki sposób Fulla markuje produkty powierzchownie nie związane z lalką jako produktem - jak choćby płatki śniadaniowe. Oznacza to, że, tak jak w przypadku Barbie, lalka ma stać się nie tylko produktem, ale i marką kreującą pewne wzorce, właśnie poprzez markowanie odpowiednich produktów....
+ za temat, jednak nie zgodzę się z postawioną tezą. Opisujesz, w jaki sposób Fulla markuje produkty powierzchownie nie związane z lalką jako produktem - jak choćby płatki śniadaniowe. Oznacza to, że, tak jak w przypadku Barbie, lalka ma stać się nie tylko produktem, ale i marką kreującą pewne wzorce, właśnie poprzez markowanie odpowiednich produktów.
Jakiś czas temu oglądałam film o twórczyni lalki Barbie i o tym, jak produkt ten wpłynął na kulturę masową kręgu euroatlantyckiego, w której zarzucano idei marketingu Barbie z jednej strony - propagowanie konserwatywnych wartości (mówiąc prosto - wzorzec kobiety podporządkowanej męskim zachciankom, także wzorcowi seksualności), z drugiej - pokazywano, w jaki sposób wpłynęła ona na upowszechnienie idei emancypacji (Barbie w rolach zawodowych, niezależna, samodzielna finansowo).
Polecam właśnie ten film, ponieważ sposób działania firmy produkującej Fullę zdaje się być wzorowany na działaniach Mattel. Oznacza to, że Fulla z założenia ma być nośnikiem wartości, co więcej - ma markować produkty umożliwiające styl życia, jaki wymyślono dla Fulli - ponieważ jest ona produktem masowym i ma osiągać sukces sprzedażowy, jest to styl życia akceptowany i prowadzony tam, gdzie Fullę się sprzedaje. Ciekawa jestem jakie są wyniki sprzedaży tej lalki w poszczególnych krajach.
Pozdrawiam.