Witam Panie Sebastianie, cieszy fakt, że sąsiedzi zza miedzy są zaniepokojeni bytomską przyrodą. Jednak pozwolę sobie za stroną internetowa miasta Was uspokoić:
"Przebudowa zieleni w Alei Marka.
Zielone płuca miasta, ich kształt, to sprawa, wobec której mieszkańcy nie pozostają obojętni. Trwające prace rewitalizacyjne, które często wiążą się z...
Witam Panie Sebastianie, cieszy fakt, że sąsiedzi zza miedzy są zaniepokojeni bytomską przyrodą. Jednak pozwolę sobie za stroną internetowa miasta Was uspokoić:
"Przebudowa zieleni w Alei Marka.
Zielone płuca miasta, ich kształt, to sprawa, wobec której mieszkańcy nie pozostają obojętni. Trwające prace rewitalizacyjne, które często wiążą się z wycinką drzew każdorazowo budzą niepokój bytomian.
Tymczasem widać już efekty tych działań, bo dotąd zaniedbane zakątki, gdzieniegdzie przypominające gęsty las, odzyskują swój pierwotny wygląd. Do końca grudnia przy alei Marka zostanie wyciętych 65 drzew. Pod piłę pójdą drzewa z gatunku topoli nieodporne na choroby grzybowe i bakteryjne.
Podczas inwentaryzacji drzew zwrócono uwagę na stopniowe opanowywanie niektórych topól przez kornika drukarza, co może spowodować zagrożenie dla innych wartościowych gatunków drzew. Miejsce po nieatrakcyjnych, zagrażających powaleniem topolach, zajmą jarząby. Nasadzenia potrwają do końca kwietnia".
Tyle w tym temacie, chyba, że ma Pan informacje poparte dowodami, iż przeprowadzane tam prace były wykonywane wbrew prawu.
Pozdrawiam serdecznie.