A ja tak dla pokrzepienia serc i ogórków, jak mawiał Lipa. Generalnie często miałem ubaw, zwłaszcza z podpisów pod zdjęciami w wykonaniu Damiana, o samych fotografiach nie wspominając, ale nie w tym rzecz. Chłopak sam podjął jakieś przedsięwzięcie, zaryzykował, gotowy i zwarty na wszelkie konsekwencje, a tu nagle się okazuję, że większości jego szyderców...
A ja tak dla pokrzepienia serc i ogórków, jak mawiał Lipa. Generalnie często miałem ubaw, zwłaszcza z podpisów pod zdjęciami w wykonaniu Damiana, o samych fotografiach nie wspominając, ale nie w tym rzecz. Chłopak sam podjął jakieś przedsięwzięcie, zaryzykował, gotowy i zwarty na wszelkie konsekwencje, a tu nagle się okazuję, że większości jego szyderców najzwyczajniej w świecie żal sciska jeden z najsilniejszych mięśni ludzkiego ciała - tak szczerze to co to kogo obchodzi? - w końcu nikt nas na ten wernisaż zaproszony nie został i ciągnąć nikt nikogo na niego też nie będzie. Jak będzie szydera to na klatę przyjmie to sam Damian (oby podołał chłopina) a nie Wy, więc sie nie stresujcie. Ktoś tu nieopatrznie wspomniał o jakości - gdyby każdy z tutaj obecnych dbał o tę kwestię to ten portal nie wyglądałby teraz jak "blogowa mieszanina żółci i cukru" w tandetnym wydaniu. Damian rób swoje, a resztę olej ciepłym moczem - powodzenia!