Adam, dzięki za sprostowanie, będę na to uważał w przyszłości. Szczerze mówiąc, pomiędzy pierwszą i drugą świątynią zawsze widziałem ciągłość, nie tylko wynikającą z miejsca. To trochę tak, jakbym napisał o Kaabie, że zbudował ją Adam... Nazwałbym to uproszczeniem, może faktycznie za daleko idącym. Dobrze, że to w komentarzach wyszło, bo dzięki temu każdy...
Adam, dzięki za sprostowanie, będę na to uważał w przyszłości. Szczerze mówiąc, pomiędzy pierwszą i drugą świątynią zawsze widziałem ciągłość, nie tylko wynikającą z miejsca. To trochę tak, jakbym napisał o Kaabie, że zbudował ją Adam... Nazwałbym to uproszczeniem, może faktycznie za daleko idącym. Dobrze, że to w komentarzach wyszło, bo dzięki temu każdy może sobie to sprostować
Łukasz,
O osadnictwie pewnie mówisz. Ale nie ma ono już takiego tempa, jak kiedyś. Jak mówiłem, jutro państwo nie powstanie, ale są już odpowiednie fundamenty (przynajmniej na Zachodnim Brzegu), poparcie międzynarodowe i konkretny plan... To, że Izrael im kwiatków przy domach nie sadzi, bo w końcu jest okupantem, nie znaczy, że utworzenie państwa palestyńskiego jest nierealne. Wręcz przeciwnie, i atmosfera wokół Izraela, i jakieś tam już poczynione kroczki, i ustępstwa czy chociaż deklaracje ze strony chyba jednego z najmniej przychylnych Palestyńczykom rządów wskazują, że z tej drogi już nie ma odwrotu. to miałem na myśli, pisząc, że jest to już przesądzone.