Jako fan Liverpoolu mogę się wypowiedzieć na ten temat. Oczywiście tegoroczna postawa nie może zadowolić żadnego fana The Reds. Należy przyznać, że Gerrard z tego sezonu to nie ten sam co z sezonu 08/09, kiedy Liverpool kończył ligowe mistrzostwa zaraz za ManU, ale to jednak nadal wódź drużyny, który niestety nie zawsze może sam wygrać mecz.
Z tym, że...
Jako fan Liverpoolu mogę się wypowiedzieć na ten temat. Oczywiście tegoroczna postawa nie może zadowolić żadnego fana The Reds. Należy przyznać, że Gerrard z tego sezonu to nie ten sam co z sezonu 08/09, kiedy Liverpool kończył ligowe mistrzostwa zaraz za ManU, ale to jednak nadal wódź drużyny, który niestety nie zawsze może sam wygrać mecz.
Z tym, że Aquilani nie zadowalał kibiców, muszę się nie zgodzić. Przyszedł on latem przed sezonem jako zawodnik kontuzjowany. Potrzeba było dużo czasu by mógł wrócić do meczowej dyspozycji. Kiedy na koniec sezonu był już w pełni sił, często występował w pierwszej jedenastce, a jego dobre występy (występy w LE przeciwko Benfice np.) dały nadzieje kibicom, że w następnym sezonie Włoch pokaże na co go stać.
Tak, o ile Mascherano radził sobie w swojej roli bardzo dobrze, to do Lucasa można było mieć dużo pretensji, ale mimo to Benitez stawiał na niego prawie zawsze, co spotykało się często z dużym niezadowoleniem kibiców.
Czy N'Gog zaliczył udany sezon? Tu także bym polemizował. Kiedy miał szansę wykazać się i zastąpić Torresa wskutek jego kontuzji, nie pokazał niczego. Bramek strzelał bardzo mało, jeszcze ma wiele do nauki. Gdyby Torresa omijały kontuzje w tym sezonie jestem pewien, że Liverpool nie skończyłby sezonu niżej niż na 4 miejscu.
Kłopoty finansowe klubu sprawiły, że zabrakło pieniędzy na transfery. W Anglii gra się w całym sezonie bardzo dużą ilość meczy, potrzebna jest rotacja w składzie, potrzebni są wartościowi zmiennicy, których w LFC w pewnym momencie zabrakło.