Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
27 listopad 2007 22:03
A to pardon, nie zauważyłem, niemniej warto by w tekście to przynajmniej zasygnalizować (bo mówisz o kilku odmianach złotego podziału, a de facto jest tylko jedna, tylko w wielu zastosowaniach).
27 listopad 2007 21:42
Wszystko wspaniale, tylko skoro już zajmujemy się tematem kompozycji, to trzeba być precyzyjnym - trójpodział nie równa się złotemu podziałowi. Złoty podział jest jeden, oparty o ściśle określony stosunek długości odcinków (szczegóły można znaleźć w podręcznikach architektury czy chociażby wikipedii, zapraszam do zapoznania się) i zgodnie z nim można... Wszystko wspaniale, tylko skoro już zajmujemy się tematem kompozycji, to trzeba być precyzyjnym - trójpodział nie równa się złotemu podziałowi. Złoty podział jest jeden, oparty o ściśle określony stosunek długości odcinków (szczegóły można znaleźć w podręcznikach architektury czy chociażby wikipedii, zapraszam do zapoznania się) i zgodnie z nim można wrysować w kadr siatkę przecinających się linii, wyznaczających mocne punkty kadru, ale nie będziemy mieli do czynienia z podziałem na równe części. TRÓJPODZIAŁ natomiast jest pewnym uproszczeniem, które się poniekąd od złotego podziału kadru wywodzi, jednak broń Boże nie należy tych dwóch pojęć mylić.
25 lipiec 2007 23:23
Dzięki serdeczne za uznanie i plusiki, polecam się na przyszłość
14 lipiec 2007 19:32
To sztuka napisać o czymś zwykłym i codziennym w sposób ultraciekawy - tu mamy tego przykład. Samo się czyta.
12 lipiec 2007 12:16
Warto zaznaczyć, że do pochlebnych komentarzy w takich serwisach należy podchodzić z ogromną rezerwą by nie popaść we samouwielbienie (w znacznej większości przypadków całkowicie niewspółmierne do ocenianych zdjęć). Jednocześnie mimo wszystko nie obrażać się na ordynarnych krytyków, bo przeważnie, niestety, mają rację. O jednym i o drugim miałem okazję... Warto zaznaczyć, że do pochlebnych komentarzy w takich serwisach należy podchodzić z ogromną rezerwą by nie popaść we samouwielbienie (w znacznej większości przypadków całkowicie niewspółmierne do ocenianych zdjęć). Jednocześnie mimo wszystko nie obrażać się na ordynarnych krytyków, bo przeważnie, niestety, mają rację. O jednym i o drugim miałem okazję się na własnej skórze przekonać.
12 lipiec 2007 12:07
Bardzo dobry materiał.
11 lipiec 2007 00:34
Miałem okazję na Shreku doświadczyć cyfrowej projekcji - obraz wolny od typowych dla kliszy rys i paprochów, ziarna; Nie obyło się jednak bez cyfrowo wyglądających artefaktów, wyskakujących co jakiś czas. Dla mnie i tak wzorem jakości pozostanie wzorowo wyregulowany projektor tradycyjny i dobra kopia filmu na kliszy. Chyba że po obejrzeniu cyfrowo... Miałem okazję na Shreku doświadczyć cyfrowej projekcji - obraz wolny od typowych dla kliszy rys i paprochów, ziarna; Nie obyło się jednak bez cyfrowo wyglądających artefaktów, wyskakujących co jakiś czas. Dla mnie i tak wzorem jakości pozostanie wzorowo wyregulowany projektor tradycyjny i dobra kopia filmu na kliszy. Chyba że po obejrzeniu cyfrowo wyświetlanego filmu, który nakręcony został tradycyjnie, zmienię zdanie. W końcu Shrek to jednak animacja, trudno ją do czegokolwiek porównywać.
4 lipiec 2007 20:10
Nudne solówki? No tak, mogli grać przecież nuta w nutę tak jak jest na LP.
4 lipiec 2007 18:43
Sądzę że w relacji z koncertu symfonicznego również pojawiłby się żargon, tylko nieco innej natury - w końcu tego typu tekst jest skierowany do odbiorcy w pewnym, większym lub mniejszym stopniu zainteresowanego wydarzeniem, więc zapewne też gatunkiem muzyki z nim związanym.
4 lipiec 2007 15:50
Jeśli przeciętna polska publiczność RHCP wychowała się na hitach zespołu z MTV no to nie trudno się dziwić z rozczarowania. Widocznie rozbudowane improwizacje, będące najbardziej stężoną esencją rocka w pełnym tego słowa znaczeniu, nie stanowią dla nich wartości. Ale to raczej powód do zastanowienia się nad sobą niż narzekania.
4 lipiec 2007 15:38
Zbyt wiele o technicznej otoczce koncertu, a za mało muzycznej esencji.
4 lipiec 2007 15:34
Jak dla mnie to ten tekst powinien być na jedynce.
15 maj 2007 23:07
Żeby uprzedzić wątpliwości, oczywiście nie chodziło mi o to, że dopuszczenie do matury Roksany w czerwcu było posunięciem złym – było wręcz wymaganą i jedyną właściwą reakcją MEN. Niech jednak MEN nie myśli, że dzięki temu odwróci naszą uwagę od spraw wagi dla MEN najwyższej.
15 maj 2007 23:02
Roman Litościwy. Ale z przetargiem na gimbusy się specjalnie nie spieszył. Co z tego, że dzieci kolejny rok będą dojeżdżać (o ile w ogóle) złomem – ważne, że są wychowane patriotycznie.
15 kwiecień 2007 22:04
Za 2-3 lata rzeczywiście bez wahania kupię komputer z Vistą na pokładzie. Jeśli w ogóle zaistnieje konieczność kupowania za 2-3 lata nowego sprzętu, bo w parze z rozwojem nie idzie powstawanie nowych zastosowań. Natomiast moim laickim zdaniem, znacznie bardziej entuzjastycznie odebrałbym pójście MS w kierunku poprawiania szybkości działania, (nadal... Za 2-3 lata rzeczywiście bez wahania kupię komputer z Vistą na pokładzie. Jeśli w ogóle zaistnieje konieczność kupowania za 2-3 lata nowego sprzętu, bo w parze z rozwojem nie idzie powstawanie nowych zastosowań. Natomiast moim laickim zdaniem, znacznie bardziej entuzjastycznie odebrałbym pójście MS w kierunku poprawiania szybkości działania, (nadal czekamy na uruchomienie komputera wraz z systemem ponad minutę w najlepszym wypadku, o sytuacji "pstryk i już" możemy pomarzyć), stabilności, bezpieczeństwa, kompleksowego wsparcia architektury 64bitowej, a dopiero potem opracowywania bajerów. Póki co, intensywność upgrade'ów tych składowych funkcjonowania systemu nie idzie w zabójczym tempie, jakbyśmy tego chcieli.
15 kwiecień 2007 15:02
Redmond przez 'd' a nie 't'. Swoją drogą niezłe draństwo. Z informacji, które do mnie dotychczas dotarły, Vista przeciętnemu użytkownikowi nie oferuje żadnych korzyści, poza wizualnymi bajerami. Z resztą zaawansowanemu również, bo ten już dawno dobrał sobie pakiet narzędzi odpowiednich do potrzeb. Odkąd do komfortowego wykonywania typowych... Redmond przez 'd' a nie 't'. Swoją drogą niezłe draństwo. Z informacji, które do mnie dotychczas dotarły, Vista przeciętnemu użytkownikowi nie oferuje żadnych korzyści, poza wizualnymi bajerami. Z resztą zaawansowanemu również, bo ten już dawno dobrał sobie pakiet narzędzi odpowiednich do potrzeb. Odkąd do komfortowego wykonywania typowych multimedialnych zadań nie trzeba już zmieniać sprzętu co pół roku (pecet, o którym dwa lata temu można było powiedzieć 'średnia półka', dziś z powodzeniem mi służy do obróbki wielowarstwowej, kilkumegapikselowej grafiki rastrowej w PS) przemysł widocznie próbuje napędzić koniunkturę. Ze szkodą dla nas.
12 kwiecień 2007 20:26
Lis woli nie spekulować, bo jak spekulował o kandydowaniu na prezydenta, to go ze stołka zrzucili ;)
25 marzec 2007 15:07
Teraz już w porządku, zwycięzca był przez S.
25 marzec 2007 14:45
Szkoda, że nikt do tej pory nie zauważył wielkiego byka w leadzie.
10 marzec 2007 11:09
+ oczywiście
Panel autorski