Na przełomie września i października grupa Autorów zwróciła uwagę na nieścisłości w regulaminie naszego serwisu. Najwięcej emocji budziło umieszczanie w profilu zdjęcia autora danego tekstu. Po kilku spotkaniach z kancelarią prawną wypracowaliśmy nowy regulamin, w którym wzięliśmy pod uwagę wiele postulatów, zresztą nie tylko zgłaszanych przez grupę Autorów, która zaproponowała nawet własną wersję regulaminu.
Dziękując raz jeszcze za wszelkie propozycje zmian chcę podkreślić, że prace szły w kierunku umieszczenia w regulaminie zapisów wyjaśniających sporne kwestie w kontaktach na linii autor-redaktor (moderator), np. umieszczanie własnej podobizny w profilu. Choć w wielu miejscach w sieci ci sami ludzie nie boją się pokazywać twarzy, swoich najbliższych, życiowego dobytku, a nawet adresu, gdy przychodzi do współtworzenia serwisu dziennikarstwa obywatelskiego pojawiają się u niektórych wątpliwości: czy pisać prawdę będąc osobą rozpoznawalną ze zdjęcia. Nowy regulamin przewiduje zatem inne rozwiązania, niestety, skutkują one też innym traktowaniem treści od takiego Autora przez redakcję. Po prostu coś za coś.Zobacz także:
Artykuły
(171)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.15)
Wiek: 50 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Uczę się od innych, obserwuję społeczność :) Redaktor naczelny W24.pl od powstania w 14.06.2006 do 8.09.2009 r.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Marek Bonarski 07.12.2008 20:28
minął miesiąc, komentarza odautorskiego na moją wypowiedź się nie doczekałem, a podobno milczenie uważa się za zgodę... Więc potraktuję to jako przyznanie mi racji na pożegnanie.
Paweł Jędrasiak 24.11.2008 16:54
Bonar, przyznaję Ci rację. Cytowany fragment regulaminu nie powinien się w nim znaleźć. Ma jakiś dziwny wydzwięk... A na takie "opinie" nie mają miejsca w "aktach prawnych", jakim nota bene są regulaminy.
Marek Bonarski 06.11.2008 13:22
"Choć w wielu miejscach w sieci ci sami ludzie nie boją się pokazywać twarzy, swoich najbliższych, życiowego dobytku, a nawet adresu, gdy przychodzi do współtworzenia serwisu dziennikarstwa obywatelskiego pojawiają się u niektórych wątpliwości: czy pisać prawdę będąc osobą rozpoznawalną ze zdjęcia."
Powiem tylko jedno - cytowany przeze mnie fragment to zwykła manipulacja zmierzająca do tego aby ukryć dotychczasowe autorytarne zachowania redakcji (zmuszanie użytkowników do czynności nie zawartych w regulaminie) pod płaszczykiem redakcyjnej wersji - że to autorzy mają coś (w domyśle - wstydliwego) do ukrycia. Cytowane przeze mnie stwierdzenie jest ewidentną nieprawdą. Czym innym jest przymus a czym innym własna decyzja. Nie uwierzę Pawle, że tego nie rozumiesz. Myślę, że właśnie Ty - Redaktor Naczelny - powinieneś powstrzymywać się od tego typu sugestii. Bo skoro Naczelny manipuluje to rzutuje to chyba na cały serwis. Czyż nie? Powtórzę jeszcze raz nie chodzi o publikowanie zdjęć jako takie ale o dyktatorskie zapędy redakcji, która łamie swój własny regulamin, a odpowiedzialność zrzuca na użytkowników. Prosisz o klasę, zachowaj ją sam. Aż tak trudno powiedzieć "tak - zmuszamy autorów do rzeczy których nie ma w regulaminie"? Przyznanie się do błędu jest klasą, ukrywanie go i zrzucanie odpowiedzialności jest małostkowością.
PS
Czy nowy regulamin przewiduje obowiązek umieszczenia swojej czytelnej podobizny? Bo być może przez moją nieuwagę nie wyczytałem w tekście tej informacji.
Krystyna Wierzbicka 06.11.2008 11:20
Eeech,tyle czasu potrzeba było, żeby Redakcja i eksperci odpowiedzieli sobie na pytanie dotyczące materiałów" Z bloga".
link