Pozycja materiału w rankingach:
Niezadowoleni autorzy i sfrustrowani redaktorzy – tak zakończył się prima aprilisowy dzień bez redakcji. Moderatorzy obywatelscy otrzymali zabawki, a przed północą spakowali swoje kredki i poszli w siną dal. Na placu boju pozostał naczelny, by choć w minimalnym stopniu doprowadzić serwis do porządku.

Artykuły
(90)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 25 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 09.12.2009 22:36
Życzę wszystkim autorom, wszystkim " po drodze " aż do redaktorów, moderatorów i wydawców luzu i spokoju. Życie jest piękne. Każdy moment złego humoru to czas stracony. Ja jak mam niedobry humor, to idę na kawę do babci Feliksy Wysockiej. No, ale teraz mam problem. Wczoraj, przez około 6 godz aż do 1;00 w nocy, próbowałem przesłać filmy do materiału : " Feliksa Wysocka z Nowogardu, siostrzenica Marii Curie-Skłodowskiej ". Dzisiaj straciłem kilka godz i nie wyszło. Serwer ma zbyt małą pojemność. Na przyszłość muszę stosować mniejsze dawki. Co ? Mam się z tego powodu martwić ? Głowa do góry !
Piotr Dwojacki 13.04.2009 21:08
[+] Komentatorzy sportowi wszystkich krajów łączcie się.
San Marino - Polska 4 - 1. Tak mi pozostało w pamięci
Lucyna Rozlatowska 04.04.2009 18:53
Zgadzam się z Jackiem. Gdybyśmy funkcjonowali jako zgrany zespół od pewnego czasu, nie komunikowali się jedynie przez skypa, ale i realnie, jak to ma miejsce w redakcji, a co najważniejsze - wybrali osobę podejmującą ostateczne decyzje, czyli naczelnego, sprawa poszłaby łatwiej. Ja pomimo iż przez cały czas "bycia redaktorem", moderowałam w napięciu i stresie, jestem bardzo zadowolona, iż dano mi taką możliwość :)
Autor usunął profil 03.04.2009 10:43
Nie do końca zgadzam się z Toba, Gosiu. To nie był "dzień stracony" Przecież piszesz, ze: " Po pierwsze, redakcja nie jest w stanie wychwycić wszystkich błędów, nie zajmuje się tylko redakcją artykułów. Czy oni mają jakieś rozdwojenie jaźni, że mimo wszystko dają sobie jakoś radę? Chyba tak."
Jeżeli "dzień bez redakcji" sprowokował Cie do takich wniosków, był już sukcesem.
Piszesz również o braku organizacji. Tak, to był największy problem. Najlepszym przykładem jest moja popołudniowa ingerencja w pierwsza trojkę :) Owszem, nim to zrobiłem, uzgodniłem cala akcje z Pawłem Nowackim. Nie uzgadniałem tego z Wami. Dlaczego? Kogo miałem zapytać? Ciebie, Lucynę, Damiana, czy Pawła Mazura? :) W każdej, razem pracującej, grupie, musi istnieć jasny podział rol. Musi również istnieć ktoś, kto podejmuje ostateczne i wiążące decyzje... na demokratyczne rozważania brak czasu. Grożą powstaniem chaosu.
Jestem zwolennikiem "dnia bez redaktora". Uważam, ze można zaryzykować te formę prowadzenia serwisu np. raz na kwartał...
Tym razem była to "jazda bez prawa jazdy" :), jak pisze Stefan. Jednak prowadzenie samochodu jest sztuką do opanowania...
Paweł Mazur 03.04.2009 09:52
hmm, to jest ciekawe bo ja ten artykuł puściłem wcześniej. Dużo wcześniej w wydarzeniach.
Stefan Górawski 02.04.2009 22:37
Dzień bez redaktora przypomina mi sytuację, kiedy pozwolilibyśmy dzień w roku jeździć kierowcom bez prawa jazdy, żeby uzmysłowić wszystkim, że taki dokument jest potrzebny, albo dali możliwość wyboru między jazdą lewą, a prawą stroną, żeby...
Oczywiście celowo przejaskrawiam, ale z mojego punku widzenia - autora, który nie ma ciągotek redakcyjnych, wiosek jest jeden: nigdy nie wysyłać tekstów w taki dzień. Doszedłem do takiego wniosku na podstawie losu mojego primaaprilisowego newsa, który wysłałem jeszcze przed północą 31 marca, a ostatecznie ok. 17.00 wylądował w dziale opinii Moich Trzech Groszy. (link
Nie twierdzę, że tekst jest mistrzostwem świata, i nie chcę opisywać korespondencji z anonimowym moderatorem (właśnie, dlaczego anonimowym?), ale po prostu wiem, że nigdy w dzień bez redaktora nie wykażę się dziennikarską aktywnością. Róbcie tak częściej, a może doczekamy się także dnia bez czytelnika.
PS. Uznanie dla Autorki tego materiału za wykazaną w nim pokorę, ale odnoszę wrażenie, że to jednak nie jest częstą cechą wczorajszych moderatorów.
Małgorzata Mrozek 02.04.2009 20:50
No był po to właśnie, by pokazać, jak to wygląda z perspektywy redaktora. Cel zamierzony osiągnięty. A czego więcej się spodziewałeś Pawle? ;) Sami też trochę zobaczyliśmy, jakie są uprawnienia redaktorskie itd. I że trzeba się podszkolić.
Paweł Mazur 02.04.2009 20:44
a w jednym momencie jedna osoba...
A wczorajszy dzień miał to pokazać. Po to tylko był