Pozycja materiału w rankingach:
Prawo autorskie to jedna z tych dziedzin prawa, które jest najczęściej łamane w Internecie zarówno w Polsce jak i na świecie. Abstrahując od świadomego łamania przepisów prawa autorskiego, czyli mówiąc wprost - kradzieży - cudzej własności, spora część naruszeń prawa, to wynik niewiedzy. Z przepisami, a właściwie ich interpretacją, problemy mają nie tylko dziennikarze, redaktorzy, ale również sami prawnicy.
Prof. Janusz Barta: Problem z interpretacją prawa autorskiego mają nie tylko autorzy, ale także sami prawnicy. Wobec tego trudno jest określić przedmiot prawa autorskiego w sposób, który usuwałby wszelkie wątpliwości. Najczęściej mówi się, że chronione przez prawo autorskie jest to, co jest rezultatem pracy twórczej, artystycznej, naukowej, literackiej. Ale już samo to określenie niesie z sobą wiele niepewności, ponieważ nie jest jasne, jak rozumieć samo pojęcie twórczości. Dlatego ogromne znaczenie ma praktyka, która doprecyzowuje to pojęcie, zwłaszcza przez orzecznictwo sądowe, ale także przez literaturę i daje pewne wskazówki, które mogą być pomocne przy ocenie.
Prof. Ryszard Markiewicz: Najkrócej mówiąc, najczęściej każdy większy wytwór piśmienniczy jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Praktyczna wskazówka jest zatem taka: jeśli masz wątpliwości, czy coś jest utworem czy nie, to dla swojego bezpieczeństwa przyjmij, że to jest utwór.
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.17)
Wiek: 62 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: redaktor - SIW Znak
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Piotr 07.10.2011 00:21
Pisownię słowa "Internet" zaczynamy wielką literą...
Kamil Banaszak 27.06.2009 13:07
Bardzo dobry wywiad napewno pomógł mi :) pozdrawiam
Michał Hodurek 07.09.2007 23:52
Ten wywiad był bardzo potrzebny.Nie ma to jak rozmowa ze specjalistami.W końcu temat w jakim sie poruszamy ma znaczenie dla każdego i nie można zapominać o tym przy publikacji żadnego, nawet wydawałoby się bzdurnego i prostego tekstu. Wielki punkt!
Zbigniew Kowalewski 27.08.2007 16:19
No tak, ale ostateczna kontastacja brzmi: "To zależy..." Znowu pole do nadinterpretacji.
Maciej G. Krasny 27.08.2007 13:12
A jeszcze dodam, że mam w zwyczaju stosować, to za czym optuje prof. Markiewicz, czyli "(..) jeżeli masz cień wątpliwości, czy wykorzystywany materiał jest utworem to bezpieczniej jest ująć go w cudzysłów i podać źródło."
Maciej G. Krasny 27.07.2007 00:35
Ilu prawników, tyle "wiarygodnych" opinii - już nie raz miałem do czynienia z Prawnikami, którzy nawzajem sobie zaprzeczali "niezaprzeczalnymi" argumentami i interpretacjami prawa tak w prostych sprawach, jak również w sprawach praw autorskich.
Ja przyjmuję zasadę, że w większości przypadków najlepiej działać z umiarem, w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i własnym sumieniem (jak zawsze i wszędzie).
Mir Nalezińskí 03.12.2006 20:18
Może przy klikaniu "wyślij artykuł" niech najpierw się pojawi Regulamin, a potem "zapoznałam się" [em] i klik ostateczny? I każdy przed wysłaniem dobrze się zastanowi, czy warto łamać prawo. Albo sobie przypomni, że trzeba wpisać nazwisko autora.
Autor usunął profil 28.11.2006 00:02
To bardzo ważny materiał. Przyłączam się do podziękowań.