Prawo autorskie to jedna z tych dziedzin prawa, które jest najczęściej łamane w Internecie zarówno w Polsce jak i na świecie. Abstrahując od świadomego łamania przepisów prawa autorskiego, czyli mówiąc wprost - kradzieży - cudzej własności, spora część naruszeń prawa, to wynik niewiedzy. Z przepisami, a właściwie ich interpretacją, problemy mają nie tylko dziennikarze, redaktorzy, ale również sami prawnicy.
Mamy taki przykład. Autor napisał tekst o kolekcjonerach. Chce go zilustrować fotografią pierwszej lepszej monety, którą znalazł na aukcji internetowej. Czy może tak zrobić?
Prof. Barta: Raczej nie. Jeśli przyjmiemy, że zdjęcie monety jest przedmiotem prawa autorskiego, nie wolno tego zdjęcia użyć bez wyraźnej zgody autora fotografii.
Prof. Markiewicz: Wówczas kwestia dopuszczalności wykorzystania takiego zdjęcia będzie rozpatrywana w ramach prawa cytatu. Jest wątpliwe, czy w analizowanej sytuacji jest to dopuszczalne – gdyż zdjęcie służy uatrakcyjnieniu materiału, a nie celom wskazanym w art. 29 pr. aut.
Wróćmy na chwilę do reprodukcji obrazów. Piszę tekst o Rembrandcie, ale nie byłam nigdy w Rijks Museum i nie zrobiłam zdjęcia jego obrazu. Czy mogę wykorzystać zdjęcie znalezione w internecie?
Prof. Markiewicz: Tak. Wygasły bowiem autorskie prawa majątkowe do obrazu, więc pozostaje obowiązek poszanowania autorskich dóbr osobistych twórcy obrazu;
miedzy innymi nie wolno zniekształcić fotografowanego dzieła i koniecznie należy wskazać autorstwo obrazu, a ze względu na dobre obyczaje i przepisy kodeksu cywilnego, także autora fotografii.
Czy autorowi fotografii przysługuje roszczenie majątkowe, wynagrodzenie?
Prof. Markiewicz: Nie, ponieważ zdjęcie obrazu nie jest przedmiotem prawa autorskiego.
A jeśli znaleźliśmy w sieci zdjęcie sklepienia Kaplicy Sykstyńskiej?
Prof. Markiewicz: Tu się pojawia pytanie, czy takie zdjęcie nie jest utworem. Mamy bowiem do czynienia z fotografią elementów architektury. Autor zdjęcia może argumentować, że jego fotografia jest utworem, ponieważ on wybrał miejsce, z którego robił ujęcie, oświetlenie, kąt itd. Taka fotografia często jest dziełem w rozumieniu prawa autorskiego.
Zastanawialiśmy się nad problemem screenshotów. Czy zrzut ekranowy strony internetowej albo ekranu gry komputerowej jest przedmiotem prawa autorskiego? Czy możemy go zrobić i użyć w naszym utworze bez pytania producenta czy autora o zgodę?
Prof. Markiewicz: – Strona internetowa jest często utworem, więc także screenshot. Można wykorzystać taki „zrzut” w ramach prawa cytatu, np. jeśli piszemy o danej stronie lub grze.