Blog

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Internet to nie Dziki Zachód

2006-11-21 17:16, aktualizacja: 2008-10-08 09:59:47

13 12 96102 prawo autorskie prof. Ryszard Markiewicz prof. Janusz Barta

Prawo autorskie to jedna z tych dziedzin prawa, które jest najczęściej łamane w Internecie zarówno w Polsce jak i na świecie. Abstrahując od świadomego łamania przepisów prawa autorskiego, czyli mówiąc wprost - kradzieży - cudzej własności, spora część naruszeń prawa, to wynik niewiedzy. Z przepisami, a właściwie ich interpretacją, problemy mają nie tylko dziennikarze, redaktorzy, ale również sami prawnicy.


Czy możemy też tak potraktować okładkę książki, jeśli piszemy o niej recenzję?

Prof. Barta: Tak.

Prof. Markiewicz: Wydaje się, iż jest mało prawdopodobne, by doszło do procesu o naruszenie prawa autorskiego, jeśli ktoś wykorzystuje okładkę książki czy screenshot gry komputerowej do napisania recenzji lub informacji.

A jak wygląda sprawa z albumami? Czy możemy zamieścić do recenzji np. kilka skanów ilustracji, aby uatrakcyjnić nasz tekst i pokazać, jak wygląda album w środku? Czy musimy mieć na to zgodę wydawcy?

Prof. Markiewicz: Zwyczajowo możemy umieścić takie fotografie, oczywiście tylko parę z nich. Ale może się zdarzyć, że wydawca bądź fotograf zaprotestuje. Formalnie taka eksploatacja przekracza bowiem prawo cytatu, ponieważ służy zwiększeniu atrakcyjności tekstu. Mało prawdopodobne wydaje się jednak w takiej sprawie powództwo, pod warunkiem, że umieszczone „na stronie” zdjęcia będą w takiej rozdzielczości, że nie da się ich pobrać z możliwością użycia do druku.

Porozmawiajmy o artykule 34 ustawy prawo autorskie. Mamy przykład strony internetowej, gdzie znajduje się utwór, który nasz autor chce wykorzystać. Czy jako źródło należy podać nazwę ogólną strony czy konkretny adres html?

Prof. Markiewicz: Adres konkretnej strony jest optymalnym źródłem cytatu.
Prof. Barta: Najlepiej podać konkretny dokładny adres. Nie piszemy przecież, że coś się ukazało w Wydawnictwie X, tylko w książce pt. Y na stronie n-tej.

Często spotykamy się z sytuacją, że nasi autorzy korzystają z portali obcojęzycznych, głównie sportowych. Tłumaczą proste informacje, np. że któryś z piłkarzy złamał nogę. Czy mogą to zrobić, podpisując się jako autorzy i podając tylko źródło, z którego korzystali?

Prof. Markiewicz: Jeśli to jest informacja typu "Piłkarz X złamał nogę", wówczas oczywiście nie stanowi ona utworu i eksploatacja jej nie ma znaczenia z punktu widzenia przepisów prawa autorskiego. Natomiast bezwzględnie należy wówczas podać źródło, z którego się korzystało, choćby ze względu na przyjęte kodeksy etyczne. Natomiast jeżeli autor obuduje dalszą treścią taką informację; dopisze szczegóły i inne informacje - wówczas taki tekst nabierze cech utworu. Nie jest wykluczone wykorzystanie go w ramach dozwolonego użytku (prawa przedruku); konieczne jest także wówczas powołanie się na źródło.

A co, jeśli ktoś przeczytał np. w gazecie lub na jednym z portali, że coś się wydarzyło. Czy ma prawo przepisać taką informację własnymi słowami?
Prof. Barta. Fot. Stanisław Stanuch / Fot. Prof. Markiewicz. Fot. Stanisław Stanuch / Fot.
Sortuj komentarze:

Marek Iwaniszyn

Marek Iwaniszyn 27.11.2006 12:53

Bardzo dobrze, że taki wywiad się tutaj pojawił. Przyznaję, że rozwiał kilka moich wątpliwości:)

Paulina Plizga

Paulina Plizga 27.11.2006 14:48

"Ostatnio zaskoczyło nas orzeczenie wydane we Francji,że przedmiotem prawa autorskiego jest zapach perfum..."-nie ma w tym nic zaskakującego,perfumy są owocem długich i misternych badan,testów prowadzonych przez wyśmienitych specjalistów w tajnych laboratoriach.Perfumy to zawiła kompozycja rozmaitych substancji zapachowych .To nie to samo co zagotowac kapustę kiszona na bigos... :))

Adam Degler

Adam Degler 27.11.2006 21:20

dziękuję:)

Lidia Raś

Lidia Raś 27.11.2006 22:42

Dziekuję za fantastyczny materiał!

Anna Wittenberg

Anna Wittenberg 28.11.2006 00:02

To bardzo ważny materiał. Przyłączam się do podziękowań.

Mir Nalezińskí

Mir Nalezińskí 03.12.2006 20:18

Może przy klikaniu "wyślij artykuł" niech najpierw się pojawi Regulamin, a potem "zapoznałam się" [em] i klik ostateczny? I każdy przed wysłaniem dobrze się zastanowi, czy warto łamać prawo. Albo sobie przypomni, że trzeba wpisać nazwisko autora.

Maciej G. Krasny

Maciej G. Krasny 27.07.2007 00:35

Ilu prawników, tyle "wiarygodnych" opinii - już nie raz miałem do czynienia z Prawnikami, którzy nawzajem sobie zaprzeczali "niezaprzeczalnymi" argumentami i interpretacjami prawa tak w prostych sprawach, jak również w sprawach praw autorskich.
Ja przyjmuję zasadę, że w większości przypadków najlepiej działać z umiarem, w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i własnym sumieniem (jak zawsze i wszędzie).

Maciej G. Krasny

Maciej G. Krasny 27.08.2007 13:12

A jeszcze dodam, że mam w zwyczaju stosować, to za czym optuje prof. Markiewicz, czyli "(..) jeżeli masz cień wątpliwości, czy wykorzystywany materiał jest utworem to bezpieczniej jest ująć go w cudzysłów i podać źródło."

Zbigniew Kowalewski

Zbigniew Kowalewski 27.08.2007 16:19

No tak, ale ostateczna kontastacja brzmi: "To zależy..." Znowu pole do nadinterpretacji.

Michał Hodurek

Michał Hodurek 07.09.2007 23:52

Ten wywiad był bardzo potrzebny.Nie ma to jak rozmowa ze specjalistami.W końcu temat w jakim sie poruszamy ma znaczenie dla każdego i nie można zapominać o tym przy publikacji żadnego, nawet wydawałoby się bzdurnego i prostego tekstu. Wielki punkt!

Kalendarz Bloga

Pn Wt Śr Cz Pi So Ni
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31  
2010
Marzec
Poprzedni Następny
Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.