Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Autor

Magdalena Tobik

offline (01 grudzień 2009 11:10)

457 miejsce

Dział: Blog

Ocena: 100pkt

Oceń:

Internet to nie Dziki Zachód


Prawo autorskie to jedna z tych dziedzin prawa, które jest najczęściej łamane w Internecie zarówno w Polsce jak i na świecie. Abstrahując od świadomego łamania przepisów prawa autorskiego, czyli mówiąc wprost - kradzieży - cudzej własności, spora część naruszeń prawa, to wynik niewiedzy. Z przepisami, a właściwie ich interpretacją, problemy mają nie tylko dziennikarze, redaktorzy, ale również sami prawnicy.


Czy autorowi wolno poprawiać błędy ortograficzne, stylistyczne, interpunkcyjne w cytacie, który wykorzystuje w swoim tekście?

Prof. Barta: W wykorzystywanym cytacie nie wolno poprawiać przejmowanego tekstu. Lepiej wówczas dodać: „zachowano oryginalną pisownię”. To zwalnia nas od zarzutu, że niechlujnie redagujemy teksty.

Czy możemy cytować naszą rozmowę z kimś, np. przy pomocy komunikatora GG czy Skype, bez wiedzy i zgody tej drugiej strony, ale bez podawania jej danych? Czy można to wykorzystać do napisania tekstu.

Prof. Markiewicz: Tu wchodzą przepisy o ochronie korespondencji i wątpliwość, czy nie naruszamy praw autorskich tej drugiej osoby, ponieważ teoretycznie jej wypowiedź może być utworem.

A jak wygląda sprawa z opublikowaniem listu? Czy możemy go upowszechnić, jeśli nie jest to list otwarty?

Prof. Barta: Jeśli otrzymuje pani list, który ma charakter listu otwartego, czyli np. zachęca do dyskusji itd. – to nie ma problemu, można go upublicznić.

Prof. Markiewicz: Przy wykorzystywaniu
korespondencji istnieją dwa ograniczenia: jeśli list jest utworem albo jeśli są w nim zawarte elementy życia prywatnego – wówczas konieczna jest zgoda
nadawcy (autora listu); nadto zawsze konieczna jest zgoda adresata listu na jego opublikowanie.

A jeśli jest to opinia jakiejś osoby na temat zamieszczonego w Internecie tekstu, zdjęcia?

Prof. Barta: Wówczas trzeba mieć zgodę autora listu na upublicznienie go. W takim przypadku obowiązuje tajemnica korespondencji. Wchodzimy także w zakres ustawy o ochronie prawa autorskiego, ponieważ utwór nie był uprzednio rozpowszechniony – o tym zaś zawsze decyduje autor.

Mamy autora, którego hobby jest walka z błędami ortograficznymi. Ten autor zadał nam takie pytanie: Najczęściej media zaznaczają, że "zabronione jest kopiowanie tekstu bez pozwolenia". W jaki sposób krytykować np. błędy ortograficzne, jeśli zainteresowana redakcja z oczywistych powodów nie wyrazi zgody na wykorzystanie kopii? Kiedyś był "Dziennik Internetowy", który potwierdził (pytałem), że trzeba mieć zgodę na kopiowanie, ale nigdy jakoś nie podnosił zarzutu, kiedy kopiowałem fragment błędny, omawiałem go i wysyłałem im do wiadomości. Setki razy kopiowałem wiadomości elektronicznie z rozmaitych stron internetowych lub przepisywałem z ekranu albo z gazety omawiając gafy. Czy łamałem prawo?

Prof. Markiewicz: Teksty ograniczające eksploatację, wydrukowane na książkach, nie mają żadnego znaczenia w tym zakresie, w którym istnieje swoboda działania gwarantowana przepisami prawa autorskiego. Skuteczność notki, że nie wolno kopiować dzieła
jest taka sama, jakbym napisał: tej książki nie można czytać w czwartek. To, w jakim zakresie mogę kopiować cudze dzieło bez zgody uprawnionego wynika z przepisów prawa autorskiego o dozwolonym użytku. Jeżeli chcę walczyć z błędem językowym, to oczywiście mogę wykorzystać prawo cytatu w celu polemiki.

Rozmawiali Magdalena Tobik i Stanisław M. Stanuch
prof. dr hab. Janusz Barta
jest dyrektorem Instytutu Prawa Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalista z zakresu prawa autorskiego, prasowego i informatycznego, zastępca przewodniczącego Komisji Prawniczej Polskiej Akademii Umiejętności.

prof. dr hab. Ryszard Markiewicz
jest pracownikiem Instytutu Prawa Własności Intelektualnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w prawie prasowym i własności intelektualnej. Członek Rady Naukowej Instytutu Nauk Prawnych PAN.
Prof. Barta. Fot. Stanisław Stanuch / Fot. Prof. Markiewicz. Fot. Stanisław Stanuch / Fot.
Magdalena Tobik OFFline profil autora

Autor: Magdalena Tobik

Napisz do autora

Artykuły (59) Galerie (0) Średnia ocen (4.17)

Wiek: 62 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: redaktor - SIW Znak

Ostatnie artykuły autora:

43 miejsce

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

Piotr

Piotr 07.10.2011 00:21

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 6

Pisownię słowa "Internet" zaczynamy wielką literą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamil Banaszak 27.06.2009 13:07

Ocena: Ocena pozytywna 203 Ocena negatywna 214

Bardzo dobry wywiad napewno pomógł mi :) pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tymek Wołodźko 13.09.2007 23:12

Ocena: Ocena pozytywna 229 Ocena negatywna 203

Plus, za ważny temat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Hodurek 07.09.2007 23:52

Ocena: Ocena pozytywna 212 Ocena negatywna 250

Ten wywiad był bardzo potrzebny.Nie ma to jak rozmowa ze specjalistami.W końcu temat w jakim sie poruszamy ma znaczenie dla każdego i nie można zapominać o tym przy publikacji żadnego, nawet wydawałoby się bzdurnego i prostego tekstu. Wielki punkt!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Kowalewski 27.08.2007 16:19

Ocena: Ocena pozytywna 217 Ocena negatywna 223

No tak, ale ostateczna kontastacja brzmi: "To zależy..." Znowu pole do nadinterpretacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej G. Krasny 27.08.2007 13:12

Ocena: Ocena pozytywna 219 Ocena negatywna 216

A jeszcze dodam, że mam w zwyczaju stosować, to za czym optuje prof. Markiewicz, czyli "(..) jeżeli masz cień wątpliwości, czy wykorzystywany materiał jest utworem to bezpieczniej jest ująć go w cudzysłów i podać źródło."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej G. Krasny 27.07.2007 00:35

Ocena: Ocena pozytywna 224 Ocena negatywna 229

Ilu prawników, tyle "wiarygodnych" opinii - już nie raz miałem do czynienia z Prawnikami, którzy nawzajem sobie zaprzeczali "niezaprzeczalnymi" argumentami i interpretacjami prawa tak w prostych sprawach, jak również w sprawach praw autorskich.
Ja przyjmuję zasadę, że w większości przypadków najlepiej działać z umiarem, w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i własnym sumieniem (jak zawsze i wszędzie).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 03.12.2006 20:18

Ocena: Ocena pozytywna 231 Ocena negatywna 224

Może przy klikaniu "wyślij artykuł" niech najpierw się pojawi Regulamin, a potem "zapoznałam się" [em] i klik ostateczny? I każdy przed wysłaniem dobrze się zastanowi, czy warto łamać prawo. Albo sobie przypomni, że trzeba wpisać nazwisko autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 28.11.2006 00:02

Ocena: Ocena pozytywna 219 Ocena negatywna 216

To bardzo ważny materiał. Przyłączam się do podziękowań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia Raś 27.11.2006 22:42

Ocena: Ocena pozytywna 215 Ocena negatywna 229

Dziekuję za fantastyczny materiał!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Kalendarz Bloga

Pn Wt Śr Cz Pi So Ni
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31  
2012
Maj
Poprzedni Następny
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.