Pozycja materiału w rankingach:
Takie czasy, że człowiek nie zna dnia ani godziny. Nie dość, że w telewizji nic tylko służby specjalne, inwigilacja, to jeszcze Bogu ducha winnego redaktora…ale po kolei.
Krakowski Kazimierz, ul. Szeroka. Siedzę sobie w
ogródku jednego z pubów z Ewa, studentką dziennikarstwa na UJ, miło
gaworząc trochę o praktykach studenckich a trochę o Wiadomości 24. Nagle
przychodzi młody człowiek z wielkim pluszowym misiem. Najpierw pomaga
misiowi wygodnie się „zadomowić” na kawiarnianym krześle, a następnie
sam siada. Zamawia dwie kawy: dla siebie i misia. Dużo rozmawia przez
telefon i z …misiem. Mówi po angielsku. Zaczepia najpierw kelnerkę,
prosząc aby porozmawiała z misiem, bo misiowi smutno. Bezskutecznie.
No i w końcu patrząc nam prosto w oczy pyta: - do you speak english?
- a little – mówimy. No i się zaczyna.
Ciekawa sprawa. Facet z wielkim pluszowym misiem w pubie w centrum krakowskiego Kazimierza to przecież fajna gratka dla dziennikarza Wiadomości 24. Komórka z aparatem cyfrowym jest w kieszeni. Nic tylko zrobić zdjęcia i wysłać do galerii.
Robimy sobie zdjęcia z misiem, gaworzymy z jego przyjacielem specjalnie nie przejmując się angielszczyzną.
- Nie było łatwo przylecieć misiem ze Stanów.
Największy problem był z celnikami - mówi przyjaciel misia. Chcieli go
nadać na bagaż - opowiada nam nieco oburzony. Ale udało się i mój
przyjaciel leciał ze mną w kabinie. Zresztą nie była to pierwsza nasza
podróż, bo byliśmy już razem w Kostaryce - opowiada.
- możecie mi zaśpiewać polską kołysankę? Chciałbym mu zaśpiewać na dobranoc.
Pomimo dobrych chęci słabo nam to wychodzi, bo po
pierwsze nie za bardzo możemy sobie przypomnieć melodie kołysanek. No
ale miś jest tak fajny, a jego przyjaciel tak prosi...
Robimy sobie wszyscy zdjęcia z misiem, jego przyjacielem i oczami wyobraźni już widzę nową fotogalerię w "Wiadomości 24" gdy tymczasem...przyjaciel misia nagle odzywa się najczystszą polszczyzną:
- wkręciłem Was! Kręcimy materiał dla nowego programu "Mission impossible" dla również nowego kanału Lingua stacji TVN. Mam nadzieję, że się zgodzicie na emisję, bo tak fajnie i naturalnie wyszliście.
- no to fajnie mówię, bo "trafiła kosa na kamień", bo ja Ciebie i misia też wkręciłem. Za chwilkę będziecie w "Wiadomości 24".
Wszyscy się śmiejemy. Grupa z TVN prosi o zdjęcia. Daję im wizytówkę z obietnicą wysłania mailem.
Po przyjściu do domu natychmiast postanowiłem
przerzucić zdjęcia i stworzyć fotogalerię i tu spotkał mnie srogi zawód:
w komórce jest kilka zdjęć...ale trochę kiepskich.
P.S. Nie mogę się doczekać emisji. Jak sobie przypomnę
pocieszanie misia to już dziś pękam ze
śmiechu
Zobacz także:
Artykuły
(86)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.27)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Paulina Korzeczyk 28.09.2011 19:59
Fajna wpadka! Śmieszne! Zapraszam do czytania innych wpisów. Kto oglądał nowe bravo?
Adam Degler 20.10.2006 14:51
dziękuję z góry? thank you from the mountain:)
wiem, że znane, ale nie mogłem się powstrzymać
hi hi hi
Stanisław Marcin Stanuch 19.10.2006 21:54
quite good - to o angielskim przebierańca. (Nie wiem co RJP na to :-) )
Mir Nalezińskí 19.10.2006 19:55
*Daję im wizytówkę z obietnicą wysłania mailem.* - na ostatnie słowo (tu błędne) RJP wydała specjalną uchwałę... A jak przebierańcowi wychodzil angielski?
Jolanta Paczkowska 19.10.2006 17:49
No fajne, fajne :-) To zadziwiające, jakie w ludziach drzemią pokłady tolerancji dla różnych dziwactw. Kiedyś też miałam ciekawy przypadek, ale o tym na pewno tu nie opowiem ;-) Kołysanka dla misia? OK. Ale kawa? ;-)
Daniel Siwak 19.10.2006 14:40
Uśmiałem się normalnie :-D Tylko szkoda, że Lingua nadaje na "n"... A tak z innej beczki... Ktoś z Was korzysta już z dobrodziejstw "n"?
Stanisław Marcin Stanuch 19.10.2006 12:21
Aż się boję, zważywszy, że to kanał językowy :-) Ale jestem osobą, która ma spory dystans do rzeczywistości i siebie, więc jak tylko się dowiem to z pewnością napiszę. Wiem, że to ma być w programie "Mission impossible". Niestety ten program ma być na platformie "n", więc chyba obejrzą go tylko Ci, co kupili subskrypcję :-(
Krzysztof Olejniczak 19.10.2006 12:10
normalnie myślałem, że pęknę ze śmiechu, jak doszedłem do momentu ujawnienia... :D
Staszku, mam nadzieję, że powiadomisz czytelników, kiedy będzie emisja programu z Tobą ;-)
Paulina Plizga 19.10.2006 11:40
A ja mysle ,ze komorka nie sluzy do robienia zdjec...wiec nie ma sie co dziwic ;-)...a tak pozatym to fajna wpadka-pozdrawiam
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pi | So | Ni |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||