Pozycja materiału w rankingach:
Przyznaliśmy kolejne awanse. Czyje tabliczki zmienią kolor?
Zobacz także:
Artykuły
(207)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.76)
Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria
O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Beata Traciak 06.03.2010 14:25
Trzymaj się zawsze PRAWDY Adam!Tylko jej.Piszesz właśnie dla czytelników..
Pozdrawiam:)
Ewa Łazowska 06.03.2010 14:06
Oczywiście powinno być "było słychać", a nie "była słychać". No cóż... każdy się może pomylić...:)
Ewa Łazowska 06.03.2010 14:01
No! - Adamie. Walnąłeś się w piersi, że aż na Bałutach była słychać. I bardzo dobrze. Mam nadzieję, że zrobiłeś to z pełnym przekonaniem i świadomością. Ma jednak pewien niedosyt , a mianowicie taki, że, moim zdaniem, ważne jest odzyskanie zaufania Redakcji, ale ważniejsze odzyskanie zaufania czytelników, bo dla nich przecież piszemy. Ty także, Adamie. Pozdrawiam!
Adam Sęczkowski 06.03.2010 13:35
Prawo autorskie nie jest tak proste jak prawo własności, ale .. Popełniłem błąd, przyznałem się do tego, przepraszam. Obiecuję poprawę. Będę pisał dalej mając nadzieję, że kiedyś zdobędę zaufanie Redakcji.
Ewa Łazowska 06.03.2010 11:34
... "Ponieważ funkcja zrzynania stała się tak powszechna, więc z przestępstwa przekształciła się w metodę. Z nieobyczajności - w obyczaj." /Andrzej Hausbrandt w: "Współczesna aforystyka polska", Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1986/.
Co prawda - aforyzm powyższy został opublikowany kupę lat temu, jednak jego wymowa jest nadal bardzo aktualna, a nawet jeszcze bardziej aktualna. Ech... szkoda gadać... Co do alternatywy, otóż ona jest. To alternatywa rozłączna - czyli: albo - albo. Albo będę uczciwy wobec siebie i innych autorów i nie będę zrzynał z cudzych tekstów nie podając źródła (bo niby po co?), albo - dla sobie tylko znanych powodów - będę plagiatorem, czyli będę wchodził w konflikt z prawem... Będę też liczył na to, że sprawa mojego plagiatowania nigdy nie ujrzy światła dziennego... No cóż... każdy ma jakiś wybór. Podobno w dzisiejszych czasach co raz trudniej być uczciwym. Czy aby na pewno? Właśnie się nad tym zastanawiam - Adamie.
Jadwiga Kowalczyk 06.03.2010 10:18
I żeby było jasne: mój powyższy wniosek dotyczy osób zawiedzionych, które uznaja swój dorobek za tak unikalny i wspaniały, że dają temu wyraz, narzekając na kryteria przyznawania tabliczek i kolejne cudze awanse, ze szczególnym lamentem na brak swojego.
Jesli chodzi o p.Adama - sama wystawiałam Go do nominacji, nie mając pojęcia, że miały miejsce plagiaty - które z punktu widzenia etyki jednak dyskwalifikują. Publikowane tu materiały maja byc własne; jesli zawierają cudze treści, to powinny zawierac linki, kierujace do autora sciągnietego fragmentu. Jak pisze pan Adrian:"...chyba, że stanowią częśc artykułu umieszcona jako cytat" (koniec cytatu)
Rownież ciagłe wrzucanie (to juz i kim innym) linków do cudzych stron i filmików You Tube opatrzonych dwama zdaniami komentarza, wprawdzie ze specyficznych powodów ma tutaj miejsce, ale trudno taką działalność zaliczyć do dziennikarstwa. To jest uwaga natury ogólnej, w ramach dyskusji, jaka się toczy tutaj na temat kryteriów przyznawania tabliczek.
W sporze pp. Rafała i Adama staję po stronie Rafała. Tu nie ma alternatywy.
Jadwiga Kowalczyk 06.03.2010 07:19
Jak widać, absolutnie każdy, i absolutnie zawsze chce mieć rację. A jak nie ma racji, to z pewnoscią ma pretensje.
Wniosek: w sferze nominacji panuje całkiem nowy ustrój czyli "Demokracja Niewykonalna". :)
W skrócie DN (czyt.DNo)
Rafał Gdak 06.03.2010 00:13
Cudzysłowu nie było Panie Adrianie. Wybaczy Pan, ale porównanie ostrej - ale nie pozbawionej racji - wypowiedzi do przywłaszczenia własności intelektualnej osoby trzeciej jest nieadekwatne.
Autor usunął profil 05.03.2010 23:47
Panie Rafale. Nie jest akceptowalne - chyba że stanowią integralną część artykułu umieszczoną jako cytat. Nie jest akceptowalne także pisanie o tym, że autor żebra o "czerwoną tabliczkę". Brzmi jak.... Kasowanie komentarzy nie jest w porządku. Ta opcja powinna być dostępna tylko dla wydawcy. Jesteś bez winy? Pierwszy rzuć kamieniem...