Pozycja materiału w rankingach:
Ogólnopolskie media powołują się na tekst autora Wiadomości24.pl Tymka Wołodźko, który zaalarmował o wycieku prywatnych danych użytkowników serwisu społecznościowego Grono.net.
Tymek wykazał się prawdziwie dziennikarską czujnością i reporterskim refleksem. Odkrył, że w wyszukiwarce Google.pl można przeglądać całe skopiowane strony z osobistymi danymi użytkowników serwisu społecznościowego Grono.net, którego twórcy zapewniali, że są one całkowicie bezpieczne.
Następnego dnia pisały już o tym: IDG.pl, Gazeta.pl, Mediarun.pl, PCWorld.pl,
a dziś ukazał się również tekst pt.: "Jak portal Grono.net ujawnił dane swoich użytkowników”
na łamach dziennika “Rzeczpospolita”. Wszystkie te media powołały sie na autora Wiadomości24.pl.Zobacz także:
Artykuły
(97)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.33)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Roman walicki 18.01.2007 15:10
Od czego tu zaczac. Hm.
Otoz, zgodnie z regulaminem grono. net, firma brandlej jest administratorem bazy danych osobowych. Natomiast wg. GIODO takowa nie istnieje. Dziwne odrobine? Nawet bardziej niz odrobine.
Ciekawe w co chlopcy z brandleja pogrywaja? Ten regulamin jest bardzo elastyczny oraz bardzo nieprawdziwy. A i firme stawia w dosc nieciekwym swietle.
"Wraz z rejestracją użytkownik wyraża zgodę na gromadzenie, przetwarzanie oraz wykorzystywanie przekazanych przez siebie danych osobowych przez serwis grono. net w celach statystycznych i marketingowych. Administratorem powyższych danych osobowych jest Brandlay Sp. z o.o. z siedzibą w Zielonej Górze, Plac Słowiański 13 - właściciel i administrator serwisu grono. net".
Wg. GIODO baza danych grono.net zarejestrowana jest na firme Luksorna (odpowiedz telefoniczna z GIODO).
Wiec o co chodzi?
brysia drecka 18.01.2007 12:36
i tak to własnie wygląda :) grono, tymek i wiadomości24 zrobili sobie razem reklamę. Gratuluję naiwnym ktorzy sie dali na to nabrać :)))))
Daniel Siwak 18.01.2007 00:32
Tak czy inaczej Kacper opisuje ciekawy przypadek z naszym serwisem...
Maja Gryft 17.01.2007 22:12
We wcześniejszych doniesieniach informowaliście także o tym, że można się włamać do Grona.net. Fakt, faktem - nie pierwszy raz ktoś informuje o tym, że da się shackować grono, jest ono łakomym kąskiem dla hackerów. Programiści powinni więcej uwagi poświęcić w kwestii bezpieczeństwa i tutaj chciałabym się zapytać.. jak redakcja W24 ustosunkowała się do tego: http://kacper.bblog.pl/wpis,uzytkownicy;wiadomosci24;pl;uwazajcie,1343.html
tytuł mówi jasno: użytkownicy W24 uważajcie! Treść jeszcze bardziej rozjaśnia sytuację..szczególnie łakomym hackerom.
Najlepiej jest wytykać błędy innym, prawda? Może jednak skorzystam z konta w W24 i zamieszczę o tym artykuł? Z obiektywnej strony nie powinien on zostać skasowany, ale z tym tutaj chyba krucho. Więc, jak?
Maja Gryft 17.01.2007 21:31
W tym momencie powinna zadziałać sprawna moderacja, albo chociaż autoryzacja komentarza u administratora. Są na to rozwiązania, ale skomentować może każdy zainteresowany, bez wyjątków. Nie należy zmuszać ludzi do zakładania kont. Internet daje poczucie wolności - W24: Wasz marketingowy mechanizm jest na prawdę odpychający tak, jak i lansowanie kogoś, kto nie ma pojęcia o dziennikarstwie i wypłynął formułując dość bełkotliwo-blogowe treści.
Starcza za wyjaśnienie?
Autor usunął profil 17.01.2007 20:31
Na Onecie nie trzeba się rejestrować. Poziom tamtejszych komentarzy jaki jest - każdy widzi. Starcza za wyjaśnienie?
Maja Gryft 17.01.2007 19:12
i oczywiście dalej się pytam: co to za praktyka, żeby skomentować artykuł DLA WSZYSTKICH trzeba sobie założyć u Was konto? Wszyscy czytają, niektórzy komentują! Bądź z nami! Bądź obiektywny.. ech i mamy takie przypadki.
Jan Borowik 17.01.2007 19:11
No, rośnie nam dziennikarz śledczy. Taki typowy. Wie, że dzwonią, ale w którym kościele to już nie bardzo. Grunt to tytuł sensacja. A to, że wyciekły tajne dane - a wyciekły publiczne. A to że grono było informowane w listopadzie? grudniu? A o czym dokładnie? A to że grono jest serwisem zamkniętym, gdzie ludzie wieszają swoje dane publicznie i każdy z ponad miliona użytkowników może je zobaczyć. Milion? Zamkniety?
A to że grono nie chce gadać - ale z Rzepą już chce.
W gruncie rzeczy nie wyjasnił ani przyczyn, ani co wyciekło, ani dlaczego.
Więc czego tu gratulować poza hunwejbińskim zapałem?
Maja Gryft 17.01.2007 18:55
"Odkrył, że w wyszukiwarce Google.pl można przeglądać całe skopiowane strony z osobistymi danymi użytkowników serwisu społecznościowego Grono.net, którego twórcy zapewniali, że są one całkowicie bezpieczne."
Zaraz, zaraz..on odkrył? Wcześniej pisaliście, że odkrył to jakiś inny użytkownik grona.net? Coś dużo tych nieścisłości.
"Tymek poinformował, że pierwsze kopie stron mogły pojawić się w Google już w listopadzie 2006"
w komentarzach drugiego tekstu owy tymek informował, że pomylił się i zamiast grudzień wstawił listopad oraz zaalarmował o tym redakcję W24..Miała podobno zadziałać poprawka. Redakcja dalej twierdzi, że był to listopad i sama sobie pluje w twarz? Ktoś słusznie zauważył, że 2 pierwsze artykuły mają formę blogową, mniej dziennikarską. Ech, ludzie ludzie.
Dobrze, że nie jestem nauczona emocjonowania się takimi 'aferami' :))
Autor usunął profil 17.01.2007 16:00
@Piotrbarski1 - a nie wpadłeś na to, że portal ma tam po prostu wykupioną reklamę?
@Homer - cóż, Twoje prawo, ale warto poinformować użytkowników, że ich praca ma sens. Choć raz "tradycyjne media" miały na tyle odwagi, żeby powołać się na nasz portal, a nie kopiować informację ot, tak... (choć myślę, że było to uzasadnione raczej poważnym zarzutem stawianym przez Tymka Gronu i chęcią zasłonięcia się w sensie prawnym, że to tylko przecież w24 podaje newsa).