Pozycja materiału w rankingach:
Komu przypadnie nagroda tygodnia? W poniedziałek 27 lutego rozstrzygniemy to jeszcze według obecnych zasad. A w tygodniu po 27 lutego - zmiana. Na czym będzie polegała?
Zasadę, że wygrywa materiał o najwyższej w danym tygodniu (ponad 10 tysięcy) liczbie odsłon, zastępuje nowa reguła. Nagrodę otrzyma autor materiałów, które od poniedziałku do poniedziałku zyskają największą liczbę czytelników, a konkretnie - najwyższą liczbę odsłon.
Artykuły
(654)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(3.97)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Damian Leciak 21.02.2012 21:02
Pani Katarzyno kiedyś nagradzała redakcja i dla niektórych było ok wtedy dla niektórych teraz. Ja mam ostatnia ponad 1000 odsłon galerii i wiem, że nigdy nie osiągnę progu 10 tysięcy bo to niemożliwe. Bardziej możliwe jest o polityce.
Rafale dobrze wiesz, że relację akredytowanych czy siedzących przed tv mogą być dobre, ale sam wiesz, że taki status nie osiągną inne materiały o polityce bo tam albo ludzie się biją, że jedna partia lepsza od drugiej. Taka nasza mentalność, że ludzie nie interesują się np kulturą czy to na wysokim poziomie czy nie. Taka jest prawda i tego się nie zmieni. Niestety o regulaminie decyduje redakcja i jeśli ktoś chce walczyć to będzie pisał o niej. Niestety uważam, że po prostu albo redakcja za dużo wydawała na nagrody albo liczy na oglądalność bo spada. Tak mi się wydaje
Dorota Michalczak 21.02.2012 20:55
Piszmy dla przyjemności, i nie róbmy wyścigu. bo to tylko będzie skłócać autorów, za czy to potrzebne.
Tak nasze oczekiwania nie zostaną spełnione jakbyśmy tego oczekiwali.
Jednego pochwalą za 5 usuniętych komentarzy obraźliwych, a tego co usunął ponad 2000 spamów nie dostrzegą, bo i po co.
Piszmy spokojnie, nie strońmy od czytania innych i nie bójmy się komentować.
Wiem że żaden mój materiał o krwiodawstwie nigdy nie znajdzie się w migaczu, bo kogo obchodzi pomoc niesiona przez młodych tym co takowej pomocy potrzebują. Nikt nie wpisze komentarza a tak często widzi się apele o tę pomoc.
Obyśmy się w tym pędzie nie zgubili, a niech i nagradzają za 100 tys. odsłon.
Piotr Drabik 21.02.2012 20:51
Panie Rafale, wtedy faktycznie będzie problem ale mam nadzieję, że takich sytuacji będzie jak najmniej ;) A poza tym również rozumiem redakcję, że stara się coraz bardziej motywować swoich dziennikarzy ale niestety - gdzie pojawiają się pieniądze tam pojawia się grono osób na nie chętnych ;]
Katarzyna Bańbor 21.02.2012 20:43
Czytając poprzednie komentarze odniosłam wrażenie, że przeciwnicy zmian twierdzą, że służą one wyłącznie tekstom o polityce. A ja uważam, że jest odwrotnie! Sądzę, że nowości zostają wprowadzone właśnie po to, aby zmotywować autorów niepiszących o polityce (też po to, aby dać im w ogóle szansę na nagrodę, która teraz jest raczej poza ich zasięgiem).
Skoro do tej pory nagradzany był jeden tekst (a zwyciężał często taki o modnej tematyce: ACTA, Sosnowiec itd.), to od teraz ma być nagradzany autor - byleby osiągnął jak największą liczbę odsłon, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby napisać kilka, kilkanaście itd. tekstów (więc im więcej tekstów, tym szanse wzrastają). Tak zrozumiałam to ja.
Na pewno macie rację, że jeden tekst o kontrowersyjnej wypowiedzi polityka zbierze więcej kliknięć niż mniej modny temat, jednak dzięki nowemu rozwiązaniu autorzy piszący bardziej autorskie teksty mają jakąkolwiek szansę na zdobycie nagrody, ponieważ będą się liczyły wszystkie teksty z tygodnia, a nie jeden.
Moim zdaniem jest to lepsze rozwiązanie od obecnego, ale oby wkrótce Redakcja znalazła w końcu złoty środek :-)
Rafał Gdak 21.02.2012 20:42
Tak, tylko można być akredytowanym i zrobić słabą relację oraz siedzieć przed telewizorem i napisać doskonałą. Co wtedy? :)
Piotr Drabik 21.02.2012 20:40
Panie Rafale, skłaniam się ku tej drugiej opcji. Weźmy na warsztat mecze piłkarskie - np. po spotkaniu o Puchar Polski pojawia się 6 relacji z wydarzenia. Tylko jedna z nich jest opracowana przez dziennikarza obywatelskiego, który był na meczu akredytowany. Ale mimo to, ten artykuł tonie wśród relacji prowadzonych z poziomu telewizora. Chodzi mi o takie sytuacje.
Ewa Łazowska 21.02.2012 20:34
@Marek Bachorski-Rudnicki, gdyby tak zwana "znakomita" większość autorów tutaj publikujących nie lubiłaby pisać - pewnie W24 nie miałyby szans istnienia w sieci. Nie jest Pan wyjątkiem z tym lubieniem pisania - Panie Marku. Nikt tu, jak sądzę, nie odwala pańszczyzny pod przymusem. I to lubienie - to także jest rodzaj zabawy, choć niekoniecznie musi ono być związane z chęcią zdobywania nagród i wyróżnień, bo chyba jednak nie o wyścigi w tej naszej zabawie chodzi. Pozdrawiam.
Rafał Gdak 21.02.2012 20:33
Piotrze w internecie nie ma informacji gorszych i lepszych. Osobiście nie interesuje mnie gdzie przeczytam informację - liczy się fakt jej pozyskania. Uznanie tekstu za autorski też bywa niełatwe. Czy jeżeli korzystaliśmy z informacji dostępnych w internecie i opracowaliśmy je, to tekst jest autorski? A może na etykietę "autorski" zasługuje wyłącznie tekst opisujący zdarzenie, w którym uczestniczyliśmy lub/i zawierający informacje, które pozyskaliśmy samodzielnie?
Marek Bachorski-Rudnicki 21.02.2012 20:16
Ja natomiast piszę bo lubię to robić. W sumie, czy dla samych pieniędzy człowiek żyje? Raz się uda a 213 razy się napisze coś i się nie udaje niczego wygrać. takie życie... Jak są zmiany to jest zabawa;)
Rafał Gdak 21.02.2012 20:16
Zauważcie, że Tomek napisał w liczbie mnogiej o materiałach, nie o jednym materiale.
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pi | So | Ni |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||