Nieszczęście, jakie dotknęło innych ludzi to temat trudny. Z wielu względów. Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, gdy nieszczęście to ciężka, czasem nieuleczalna choroba; zwłaszcza, gdy zapada na nią dziecko.
Artykuły
(654)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(3.97)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 02.01.2010 23:25
Beato, oczywiście , że to panie retoryczne do wszystkich i do nikogo konkretnego.
wydaje mi się, co już chyba mówiłam, że niezręcznie napisany tekst może być niedzwiedzią przysługą.
mnie na przykład przeszkadza poufała forma i zdrobnienia, oraz inne poufałości. Wg. mnie To odbiera chyba należną powagę tekstowi. Ale to moje subiektywne zdanie.
Autor usunął profil 02.01.2010 23:12
Pomagać każdy może jak chce i kto chce i nikt nikogo nie zmusza do pomocy....To zależy od naszej dobrej woli.Niektorzy pomagają nagłasniając np. tak jak robi to Beatka czy też Dorotka ale również inni przez portal W24 i wielkie dzięki za to ...
Można tez wstawiać(wiem,ze już się powtarzam) przez blogi, stronki itd.,mozna pomagać dobrym słowem, roznie....
O wiele lepiej byłoby,gdyby przepisy pozmieniały się w naszym kraju na korzyśc tych choruszków wtedy byłoby inaczej i może teraz nie byłoby tego tematu...
To jest przykre,bo jest tu bol ,cierpienie itd. ale to my stanowimy dla nich jakiekolwiek wsparcie -ci, co możemy pomóc....
Autor usunął profil 02.01.2010 20:16
Nie tylko lekarz wie,że mukowiscydoza jest nieuleczalna a bez przeszczczepu z poważną wadą serca się umiera.Nie chcecie to nie pomagajcie!!!!!!!!P.Tomaszu następny artykuł proponuje skierować do NFZ niech dają więcej pieniędzy na leczenie to nie potrzeba będzie próśb
Beata Traciak 02.01.2010 20:11
Basiu,czy to pytanie do mnie?czy w eter?Jestem już bardzo zmęczona tym co się dzieje,ale jednak nie odpuszczę.
Dobranoc!
Beata Traciak 02.01.2010 18:48
Tu nie chodzi o jęki,ale o przekaz..dokumentacja,wiarygodność
itd..proszę DO o pomoc,bo nie dam rady sama..trudno siać z choroby,czy tak?
BARBARA Romer Kukulska 02.01.2010 18:25
właśnie. też tak uważam, poziom rozpaczy, czy dramatu, jak można oceniać tragiczność tekstu? ima bardziej dramatyczny tym lepszy?;[ im więcej łez wyciśnie tym więcej gwiazdek? ;[[
Beata Traciak 30.12.2009 22:28
Przecież mam moderacje,a o pomoc oczywiście proszę i stosuje się zawsze do wskazówek Pani Lidki,czy uwag,zwrotów itd..
Jestem nie od dziś,a z porad i wskazówek-skorzystam..:-))
BARBARA Romer Kukulska 30.12.2009 15:14
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że Beacie trzeba pomóc.
Ma taki cel w życiu i w tym znalazła sens , aby nagłaśniać i ujawniać światu osoby potrzebujące pomocy finansowej przeznaczonej na leczenie.
Aby jednak to nie była słoniowa, czy niedzwiedzia przysługa , to wydaje mi się że taka działalnność powinna być przemyślana, by nie drażniła a trafiała skutecznie. Nadmiar i duża częstotliwość takich "wołań ratunku" też dewaluuje ich siłę.
Napiszcie , proszę jak ma pisać artykuły o osobach potrzebujących pomocy,
Edyta Stępniak 30.12.2009 12:28
Witam i napiszę jeszcze raz jako matka która zawdzięcza pani Beatce bardzo dużo . Za każdym razem gdy pani Beata pisała artykuł o Mariuszku pytała mnie o zgodę i również podawała linki na stronę Mariuszka gdzie jest podany kontakt do rodziców i dokumentacja medyczna oraz wypowiedź profesor Stelmach dlaczego w przypadku Mariuszka transplantacja powinna odbyć się w Giessen . Jeżeli chodzi o zbiórkę pieniędzy , że rodzice nic nie robią to się nie zgodzę ( oczywiście mówię to tylko w swoim imieniu) gdyż sama organizuję różnego typu akcję które mają na celu zebranie pieniędzy i wszystko co do tej pory mieliśmy zostało sprzedane aby zebrać potrzebne pieniądze w tej chwili jesteśmy na wynajętym mieszkaniu ale to nie ważne , ważne jest to żeby uratować nasze dziecko. Pani Beatka bardzo nam w tym pomaga dzięki niej możemy dotrzeć do wielu ludzi którzy może przeznaczą choć złotówkę na cel Mariuszka co nas zbliży do zapłacenia za transplantację. Uwierzcie , że sami rodzice nie poradzą sobie sami i taka pomoc jest im bardzo potrzebna . Ja wiem , że tych apeli o chorych dzieciach jest bardzo dużo a to czy są prawdziwe to naprawdę można w łatwy sposób sprawdzić . Proszę Was Wszystkich pomóżcie pani Beatce realizować jej plany w większości jest siła i razem wszyscy możemy zdziałać dużo. Pozdrawiam Wszystkich mama Mariuszka
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pi | So | Ni |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||