Pozycja materiału w rankingach:
Miło nam poinformować, że "Dziennik Bałtycki", należący do grupy Polskapresse, podjął temat poruszany na łamach Wiadomości24.pl przez Ewę Kowalską. Ewa propagowała akcję przywrócenia autokuszetek.
Artykuły
(463)
Galerie
(26)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 110 | Miejscowość: Lewartów | Kraj: Polska
O mnie: I trwaj w strychninie jak w formalinie zostanie dłużej twój uśmiech szczurzy i tą strychniną wystrychniesz na dutka tych z wazeliną na mdłych podbródkach...
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 24.06.2007 18:42
Już tak nie narzekajmy na Dz.B. W końcu gdyby ich dziennikarz był całkiem sk., to by temat wyłowił, zmienił treść na tyle, ze nikt by nie zarzucił plagiatu i nadał jako własny. Chyba zrobili jak należy. A wierszówka? Czy jak przekażemy policji dane o przestępcy albo zdjęcie z wydarzenia, które ułatwi im pracę, a dzięki temu oficer dostanie nagrodę lub awans, a społeczeństwo zaoszczędzi kilkadziesiąt tysięcy na śledztwie i badaniach lub szukaniu, to czy obywatelowi sie coś należy? Uczciwość mówi, że tak. Ale jaka jest praktyka (pomijam ogłoszone nagrody za wskazanie sprawcy)? mam na mysli każdą drobną lub grubszą wskazówkę? Czy mozna iść na Policję i potargowac się o cenę oferowanego zdjęcia? Pewnie nie, bo raczej gazety na to idą i płacą za zdjecia.
Za zdjęcie dla Policji np. za 250 zł, gazeta może dać 1000 zł?
Autor usunął profil 23.06.2007 23:09
Regulamin? Sprawiedliwosc? O czym my rozmawiamy??? Ludzie! Przeciez chodzi o najnormalniejsza zasade - byc traktowanym przez czlowieka, jak czlowiek!
Jesli jakis dziennikarzyna siedzi za biurkiem podczytujac W24 w tylko jednym celu - poczukiwaniu tematow, bo jemu samemu brak inwencji tworczej, to jest to - i bede sie przy tym upieral - s-stwo. Tym bardziej, ze jestesmy (mowie ogolnie, a nie personalnie) uznawani za amatorow. Amatorow, ktorzy sa idealnymi lowcami tematow... Jestesmy kuznia tematow. Nie liczy sie, ze ktos wydeptal kilometry, ze zapelnil karte aparatu. Liczy sie tylko temat, a nie czlowiek.
Rozumiem Pawla, ktory tlumaczy nam, ze niektorzy dziennikarze nie wiedza jak sie poslugiwac mailem... Ale moze to czas na to, zeby przeszli na zmywak w WB, skoro nie potrafia skorzystac z innych technologii (telefon, kontakt przez Redakcje z Autorem?) Ciekaw jestem, co by sie stalo, gdybyn przeczytal cos w DB, zacytowal autora tekstu, lekko to przeredagowal i puscil na W24 jako Hit news? Pawel, odpowiesz mi na to pytanie? Puscilbys to, czy nie?
Marcin Nowak 23.06.2007 20:09
No dokładnie Maciek, dokładnie... A to niedopuszczalne!
Może wobec tego uważnie trzeba prześledzić regulamin i zrobić tak aby było sprawiedliwie. Ot co
Ewa Kowalska 23.06.2007 19:30
Paweł, spokojnie możesz "zdradzić" całą naszą korespondencję dotycząca sprawy autokuszetek, zachęcam :)
W tym miejscu PONOWNIE dziękuję Pawłowi za zainteresowanie sprawą autokuszetek redakcję DB :)
Ponownie dziękuję też redakcji DB za podniesienie sprawy i zachęcenie do podpisywania się pod petycją :)
W żaden sposób nie czuję się dotknięta faktem zamieszczenia artykułu (i zdjęcia mojego autorstwa) w Dzienniku Bałtyckim. Ciesze się, że akcja ma większą szansę na rozpropagowanie.
NIE ZMIENIA TO POSTACI SPRAWY, że NIE ISTNIEJE współpraca między nami a zawodowcami, bo podanie w treści nazwiska autora w24 nie jest współpracą!! Prosząc Pawła o zainteresowanie szefów gazet moimi inicjatywami (trzema) naiwnie liczyłam na rzeczywistą współprace, tzn, wspólne napisane artykułu dotyczącego danego tematu, bez pobierania jakiejkolwiek wierszówki przeze mnie, bo tez nie o pieniądze mi w tym chodzi.
Zresztą źle się stało, że akurat przy autokuszetkach wywiązała sie taka dyskusja, bo to z pewnością nie pomoże akcji. Prawdopodobnie sama powinnam była taka rozpocząć przy sprawie płyty upamiętniającej wprowadzenie stanu wojennego. Ja tę sprawę pokazałam jako pierwsza, ja ją pilotowałam u prezydenta Gdańska, Dziennik Bałtycki ograniczył się do napisania artykułu nie wspominając o w24 (w tym o moim nazwisku), a Gazeta Wyborcza zrobiła z tego medialne widowisko. Brawo dziennikarze Gazety ! :)
A Nasze Miasto? Hmm, dostałam swego czasu INFORMACJE, ze mój artykuł ukazał się na NM Warszawa. To się nazywa współpraca?????????
Oliwia Piotrowska 23.06.2007 18:14
Pawle, a co ze sprawą portalu nasze miasto?
Paweł Nowacki 23.06.2007 18:03
Beato, ponieważ znasz realia wyciągnęłaś słuszne wnioski.
Ale to nie ja powinienem to wyjaśniać a Ewa. Nie wiem ile z korespondencji mogę zdradzić. Tak na prośbę Ewy apelowałem do redakcji o wspólną akcję...
Marcin Nowak 23.06.2007 16:07
Dopiero teraz znajduję ten temat za sprawą Oliwii.
Kurde, zrobiło mi się gorąco... Czekam na rozwój wydarzeń i transparentność sprawy... Przecież na 100% można uznać ze temat jest tak specyficzny i szczegółowy, że logiczne, że powinien "należeć" do Ewy w 100%... Tak jak sexafera "należy" do Marcina Kąckiego z GW. Przepraszam za porównanie...
Ja jestem ciekaw jak się zachowały gazety Polskapresse z moją relacją z BLX. Widział ktoś może? Bo ja póki co nie mam możliwości...
Oliwia Piotrowska 23.06.2007 14:58
Nie my ich bierzemy Robercie :) zauważ, że mamy swoich rewelacyjnych felietonistów. Poza tym poprzedni felietoniści otrzymywali porządne wynagrodzenie (nie wiem jak jest teraz)
Oliwia Piotrowska 23.06.2007 14:02
A może dlatego, że gdyby przedrukował, Ewie należałaby się wierszówka? skoro do naszemiasto nie zmienia się a wkleja....
Autor usunął profil 23.06.2007 13:57
Żenujące, ale ja się spodziewałem, że właśnie tak to wygląda. Ktoś wymyślił świetny temat, napisał dobry tekst (w tym przypadku Ewa), a jakiś dziennikarzyna z Polskapresse przylazł, mówiąc kolokwialnie, zerżnął temat i zaliczył wierszówkę. Miłe to i jakże zachęcające do współpracy... Dlaczego "DB" po prostu w ramach współpracy nie przedrukował tekstu Ewy, ale stworzył takiego gniota?
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pi | So | Ni |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||