Pozycja materiału w rankingach:
Gdyby wszystko poszło po naszej myśli, możliwość zarabiania na treściach tworzonych w serwisie Wiadomości24.pl mielibyście już od kilku dni. Opracowany system dodawania przez Autorów własnych reklam Google AdSense czekał niemal na wciśnięcie guzika. Niestety, finalny sprawdzian nie wypadł najlepiej.

Zebraliśmy doświadczenia i nie rezygnujemy z dalszych prób. Testujemy kolejne sposoby oddania Wam - autorom sukcesu Wiadomości24.pl - części powierzchni reklamowej w serwisie. Reklama, jakikolwiek mielibyśmy do niej stosunek, na razie przynajmniej jest głównym źródłem przychodów przedsięwzięć medialnych.
Czy zarabianie na reklamach kłóci się z ideą dziennikarstwa obywatelskiego? Czy zaprzecza zasadzie tworzenia materiałów jedynie w interesie społecznym? Moim zdaniem nie ma tu sprzeczności. Co więcej, możliwość zarabiania, jaką chcemy dać dziennikarzom obywatelskim, wzmaga wręcz siłę tego ruchu. Nie ważyłbym się jednak obiecywać, że przychody będą wysokie i to od razu.
Fakt, że W24.pl notuje niemal milion odwiedzających miesięcznie dobrze rokuje, ale i tak wszystko zależy od jakości konkretnego materiału i popularności, jaką będzie się cieszył. Jak na razie, w polskim internecie istotne wpływy z tworzonych przez siebie treści informacyjnych notuje tylko kilkadziesiąt osób. Zobacz także:
Artykuły
(640)
Galerie
(41)
Średnia ocen
(3.97)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Przemysław Trubalski 02.12.2009 11:35
Jeszcze wracając do wątpliwości Adama, to akurat reklamy AdSense działają, ale jest to zależne od popularności witryny. Liczba odsłon materiału zwiększa szanse na klikanie reklamy. Oczywiście te zarobki nie są kolosalne z prostych powodów, obsługa księgowa potężnej liczby klientów, to musi być naprawdę droga sprawa. Sama zaś idea zarabiania na swojej twórczości jest bardzo pociągająca.
Paweł Majchrzak 02.12.2009 11:18
To się zgadza, ale rozumiem też Adama :)
Przemysław Trubalski 02.12.2009 11:16
Zadam proste pytanie: lepsze 300 zł czy nic?
Paweł Majchrzak 02.12.2009 11:08
Przemku, 100 USD w 10 miesięcy (czyli ok 300 zł, co daje 30 zł miesięcznie) optymizmem jakoś nie powala na kolana;) Ale każda tego typu inicjatywa jest cenna:)
Przemysław Trubalski 02.12.2009 11:00
Adam to nie jest bezsens, 100 dolarów (kwota niezbędna do wypłaty pieniędzy) można zarobić w około 10 miesięcy. Źle?
Barbara, poczytność artów zwiększy się dzięki promocji samych autorów. Piszesz, rozsyłasz, zachęcasz, zwiększasz oglądalność, zarabiasz.
BARBARA Romer Kukulska 02.12.2009 10:12
Krzysztof O. pisze : "Obawiam się jednak, że mogłoby to doprowadzić do tego, że nasi kochani Autorzy zaczną tworzyć różne dziwne "artykuły". Chodzi mi o to, że.."
Fakt, tu jest niebezpieczeństwo obniżenia lotów, myślę i mam nadzieję, że tylko zachłannych i c h c i w y c h dotknie zjazd na niższe poziomy.
Ja mam pytanie ? jak zwiększy sie oglądalność- poczytność artów dzięki temu? Bo ja zrozumiałam, że to zaspakajana ciekawość czytelnika mojego arta, będzie zaglądaniem do podlinkowanych stron i to ich poczytność się zwiększy , a nie mojego artykułu. Ale może źle zrozumiałam.?
Tomasz Kowalski 02.12.2009 10:04
Widzę, że ochotników mamy. Będę się z Wami kontaktował.
@Adam, wszystko zależy od ruchu. Przy paruset odsłonach dziennie rzeczywiście to nie działa żwawo.
Adam Lutostański 02.12.2009 02:42
Adsense to bezsens bo w reklamy nikt nie klika. Testowałem to kiedyś. Rezultat żenujący. W takim tempie to za kilka lat zebrałbym te 100 dolarów. Wchodzenie w reklamę w rodzaju płacenie za kliknięcie dla zwykłych użytkowników netu nie działa.
Krzysztof Ostanówko 02.12.2009 00:07
Bardzo ciekawy pomysł.
Obawiam się jednak, że mogłoby to doprowadzić do tego, że nasi kochani Autorzy zaczną tworzyć różne dziwne "artykuły".
Chodzi mi o to, że nie będzie się już liczyła rzetelność a ilość odsłon. Głównymi tekstami mogą być takie gdzie pierwsze tagi będą zaczynać się sex, skandal, plotka...
Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie. Sam z wielką ochotą zarobiłbym parę euro :)