Dziękuję też za cały minione 12 miesięcy: fantastyczne teksty, które czytałem, odebrane maile i telefoniczne rozmowy. Gratuluję tego, co osiągnęliście: nowych czytelników, znajomych i przyjaciół.
Wspominając stary rok, pewnie już niebawem zapomnimy wszystko, co było złe, w pamięci zostaną same dobre momenty. Tak się zwykle dzieje. Podsumowując rok 2011 w Wiadomości24, ja pamiętać muszę także o tym, co się nam nie udało. Po to, by w 2012 roku w serwisie uniknąć błędów i szybciej osiągnąć cel, jakim jest sprawienie, by wszyscy Autorzy nadal postrzegali nas jako atrakcyjną dla siebie ofertę, przekonanie do współpracy kolejnych Autorów,
i dotarcie do jak największej liczby odbiorców, którzy uznają W24 za miejsce, do którego warto wracać.
Dlaczego znów piszę o odbiorcach? Po prostu dlatego, że bez nich nie istniejemy jako dziennikarze, bez ich zainteresowania serwis skazany będzie na wegetację zamiast ekspansji. Dlatego na tym, by dotrzeć do czytelników, skupimy się w tym roku. Stąd właśnie ostatnimi czasy eksperymenty z nagrodą tygodnia za odsłony, stąd zapowiadana przebudowa, obejmująca także rankingi i zdecydowanie większe nagrody za najlepsze wyniki oraz sporo elementów informacyjnej gry. Wprowadzimy autorskie blogi, gdzie publikować będzie można bez moderacji. I zapowiadane strony główne działów. Tak, byśmy mieli w ramach W24 specjalistyczne subserwisy.
Z nowych rozwiązań pewnie zaciekawi Was jeden: zamieszczanie materiałów (nadesłanych i redagowanych w W24) także w innych serwisach, głównie – Polskatimes.pl i sieci NaszeMiasto.pl. W pierwszym z nich - opinii, w drugim - materiałów lokalnych. Skąd ten pomysł? NaszeMiasto ma ponad 200 lokalnych wydań. Tam materiały dotyczące spraw konkretnego miasta budzą najwyższe zainteresowanie. Dane wszystkich materiałów (liczba odsłon, komentarzy i inne) zliczane będą w rankingu W24, stąd wygrana w tygodniowym bądź miesięcznym zestawieniu nie będzie zależała od miejsca publikacji.
To oferta dla dziennikarzy W24, także tych, którzy pisanie do Wiadomości24 traktują jako pierwszy kontakt z zawodowym dziennikarstwem. To najprosztsza droga na rynku - już kilkadziesiąt osób przeszło do pracy w redakcjach serwisów i gazet nie tylko Polskapresse. Nie ma już chyba w Polsce dużego wydawnictwa, w którym nie pracowałby choć jeden ex-dziennikarz Wiadomości24.
Nie musimy mieć żadnych kompleksów – po sześciu latach istnienia nie jesteśmy już amatorami.
Nasz serwis jest zarejestrowanym tytułem prasowym, wydajemy legitymacje prasowe, akredytacje, korzystamy ze wszystkich dobrodziejstw prawa prasowego. Możemy się szczycić dziennikarzami wygrywających w konkursie Dziennikarz Obywatelski Roku. Jesteśmy w stanie ubiegać się o uwagę czytelnika na równi ze wszystkimi, w tym największymi gazetami i serwisami. Możemy w równym stopniu wpływać na powszechną opinię.
Do życzeń złożonych na początku pozwolę więc sobie dodać
jeszcze jedno - byśmy byli dziennikarzami jeszcze lepszymi, skuteczniej zmieniającymi świat, wiarygodnymi i powszechnie czytanymi.