Pozycja materiału w rankingach:
Była burzliwa dyskusja, walka na mocne argumenty, dokładne przypominanie regulaminu, przeglądanie po raz kolejny artykułów i w końcu głosowanie. Po dwóch godzinach kolegium redakcyjne Wiadomości24.pl wybrało pięciu finalistów konkursu. Od dziś możecie głosować na swoich faworytów!
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.17)
Wiek: 62 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: redaktor - SIW Znak
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 17.01.2007 22:36
Fakt (nie tabloid) - nie masz. A Twój pomysł z 10:14 popieram, jedynie pozwoliłem sobie zażartować.
Andrzej Nowak 17.01.2007 13:29
I masz rację Mireczku do 1989, ale dzis mamy AD 2007. Więc co by nie mówić skoro zgłoszone blogi mogły zostac zaprezentowane, to dlaczego przynajmniej nie pokazano wszystkich złoszen DzOb. Dlatego też ogłaszam teraz konkurs dla DO który na łamach W24 ma najwiecej komentarzy i od razu gratuluję Ci zwycięstwa a mam wybór ...?
Mir Nalezińskí 17.01.2007 12:30
@ajnk - demokracja demokracją, ale nie przesadzaj, do 1989 też nie mogłeś sobie zgłaszać kogo chciałeś, najpierw była konstruktywna selekcja, a potem wielkoduszne i uroczyste głosowanie. :-)
Adam Degler 17.01.2007 11:00
Podsumowując: zabrakło mi oczywistości, tj.
1) możliwości zgłoszenia kogoś, a nie tylko siebie;
2) możliwości głosowania na 1 z 80 kandydatów, którzy się zgłosili;
3) konsekwentnego trzymania się raz wyznaczonych zasad.
Andrzej Nowak 17.01.2007 10:14
Jeżeli dziennikarstwo obywatelskie to dlaczego kandydatów do tego tytułu w preselekcji nie wybierali czytelnicy . Kurcze mam takie wrażenie , że "niezależne" kolegium wybierając piątkę z osiemdziesieciu zgloszonych zadzaiało prawem listy wyborczej - my wam dajemy takich kandydatów a wy wybierajcie spośród nich bo innej możliwości nie macie nawet jak wam się to nie podoba . Taka formuła zapisana zreszta w regulaminie była by ok pod warunkiem, że konkurs zwał się: Wybieramy dziennikarza W24 . I tak oto lokany plebiscyt wyborczy stał się dorabianiem ideologii do łopaty. Sorry ja tam głoswał nie będę bo żaden z wystawionych kandydatów, choć prywatnie im gratuluję, nie jest moim jak napisano - faworytem.
Na przyszłość życzę obywatelskiej czujności marketingowej bo czasem przypomina mi to powiedzenie wożnego w ministerstwie: Ja i pan minister
Adam Degler 17.01.2007 09:08
Oj, chyba tak, Andrzeju. Dzięki za ten głos w dyskusji. Miejmy nadzieję, że będzie z tego nauka na przyszłość...
Andrzej Zaranek 17.01.2007 08:30
Moja nauczycielka języka polskiego w szkole podstawowej takim oto komentarzem opatrzyła wypracowanie mojego ówczesnego kolegi, a dziś posła Samoobrony, Janusza Wójcika: temat żaden, konstrukcja żadna, a pracę dodatkowo obniżają liczne błędy ortograficzne, stylistyczne i interpunkcyjne. Podpisuję się pod tą opinią w odniesieniu do tekstów jednego z laureatów. Gdybym nie wiedział jak i co piszą dziennikarze obywatelscy to na przykładzie naszego laureata, pomyślałbym, że dziennikarstwo obywatelskie to środowisko sympatycznych, acz nieszkodliwych niedouczków. Wiem, że teksty dwójki laureatów nie zostałyby zamieszczone w w24, bez kilkudziesięciu poprawek i skrótów. Zgoda? Chyba marną cenzurkę wystawiono dziennikarstwu obywatelskiemu.
Mir Nalezińskí 17.01.2007 08:21
Jedyny tekst "na zamówienie" napisałem (o karze śmierci)wg propozycji zaproponowanej na W24 w kąciku "Napisz na temat". I nie był to udany tekst - wymęczony.
Moje teksty piszę, kiedy mnie cos zbulwersuje, np. w mediach albo na ulicy - jakieś szczególne zajście: wyk. kś na Husajnie albo błąd w reklamie albo ciekawostka na znaczku. I wówczas dumam nad problemem, "przetrawiam" w drodze do domu autobusem i siadam. Piszę i zmieniam, zmieniam i wysyłam. Przecież dzisiaj nie wiem, co napiszę jutro, bo nie wiem, co mnie zbulwersuje.
I tak widać do czego Red. przywiązuje większą wagę - wystaczy przejrzeć regulaminy konkursów z książkowymi nagrodami. Tam żaden z czołowych polskich felietonistów by nigdy żadnej książki nie dostał... Ale gdyby przypadkiem widział kosmitów, zrobił zdjęcie i napisał 5 zdań to i owszem. A dziennikarstwo to nie tylko wypadki (wydarzenia) i wywiady.
Zresztą wywiad i kosmitów można sfingować, felieton trudniej, bo trzeba byłoby przepisać.
Adam Degler 17.01.2007 08:03
To jest kwestia stosowania jasnych kryteriów, które nie zmieniają się w trakcie trwania konkursu.
Dopiero teraz mogłem przesłuchać nagrania. Nie rozumiem, nie przemawia do mnie argumentacja Przemka. To po co są słowniki i redakcje, administratorzy, moderatorzy itd.? Oczywiście, teksty z błędami to cecha dziennikarstwa obywatelskiego, ale sorry, moim zdaniem zdobywca nagrody powinien mieć teksty poprawne językowo i jednocześnie coś wnoszące. Nie rozumiem też argumentów Magdy, że nie może być tak, że to temat znajduje nas, a nie my temat. A co w tym złego? Wracam z pracy, widzę coś, robię fotki, rozmawiam, opisuję. Mam sobie wyznaczać tematy? To tylko czasem jest sposób na pisanie. I to jeden z wielu.
Po co tworzyć sztuczne schematy? Felietony - nie? Czemu? "VIP-y" piszą teksty interwencyjne? Nie. Czemu? Bo, jak mawia Mirnal, są VIP-ami i tyle. Ich teksty jednak nie zawsze zachwycają, często są słabo komentowane lub w ogóle. Za to teksty Oliwii, Mirnala, Zaranka w M3G wzbudzają często bardzo żywe emocje. Czemu? Bo oni są spośród nas, w jednej komunie, że się tak wyrażę. Nie jest to sprzeciw wobec VIP-ów na W24, tylko konkluzja. Może powinno być tak, że VIP-em staje się tylko taka osoba jak Zaranek (to akurat jest fakt) lub Janowicz, która sobie na to zapracowuje dopiero tu, na W24?
Proponuję zatem nie zawężać definicji dziennikarstwa obywatelskiego do tekstów "coś załatwiających" (niezbyt to fortunnie zostało sformułowane) dla autora lub społeczeństwa. Bo nikt z nas nie jest w stanie powiedzieć, jaki skutek społeczny odnosi ten albo inny tekst w tym lub innym dziale.