Pomagamy sobie przy tworzeniu tekstów i zdjęć
Jadwiga Kowalczyk 2010-01-05 10:09
Firefox działa, nareszcie mam okna forum w całości :)
Jadwiga Kowalczyk 2010-01-05 09:42
Przepraszam, próba techniczna przegladarki.
Małgorzata Mrozek 2010-01-04 18:25
Już dawno redakcja namawiała do przysyłania tytułów i linków tekstów godnych polecenia w boksie. Do ich przysyłania mieli prawo wszyscy posiadający minimum pierwszą rangę (dawniej co najmniej jedno pióro). Redakcja nie będzie miała nic przeciwko, jeśli po chyba roku weźmiecie sobie ich prośbę do serca :)
Jolanta Paczkowska 2010-01-04 18:22
Panie Zdzisławie, skoro Pan tak lubi zwierzątka... będzie o gęsiach - ja jedynie, jak dobrze zrozumiała Marta, "przechodzę na tył klucza", nie odchodzę.
"Gęsi instynkt"
Czy wiesz dlaczego gęsi lecą tworząc klucz w kształcie litery "V"? Jak się okazuje, każdy ptak poruszający skrzydłami, stwarza coś w rodzaju powietrznej fali, na której unosi się jego sąsiad z tyłu. Dzięki kluczowi w kształcie litery "V" stado może pokonać dystans o conajmniej siedemdziesiąt procent większy, niż gdyby każdy ptak leciał osobno.
Ludzie, którzy dążą w tym samym kierunku, złączeni poczuciem wspólnoty, mogą osiągnąć swój cel szybciej i łatwiej, ponieważ wzajemnie się wspierają.
Jeśli któraś gęś wyłamie się z klucza, chcąc spróbować lecieć sama, ogromny opór powietrza daje się jej natychmiast we znaki i ptak wraca czym prędzej do swych towarzyszy, by skorzystać z siły nośnej wypracowanej przez ptaka na przodzie. Gdybyśmy mieli gęsi instynkt, trzymalibyśmy się ludzi, którzy udają się w tę samą stronę, co my.
Gdy gęś prowadząca stado zmęczy się, przechodzi na tył klucza, a jej miejsce zajmuje inna. Podobnie jak w przypadku odlatujących na południe gęsi, rozsądni ludzie, wykonujący odpowiedzialne zadania, powinni dawać sobie zmiany.
Gęsi lecące z tyłu pogęgują od czasu do czasu wesoło, by dodać otuchy prowadzącym stado i dopomóc im utrzymać tempo. Co przekazuje twoje gęganie kiedy jesteś za plecami innych?
I wreszcie - co bardzo ważne - jeśli któraś gęś zachoruje lub zostanie postrzelona, dwie inne gęsi eskortują ją na ziemię i pozostają przy niej, aby pomóc jej i aby ją ochraniać. Nie opuszczają chorej, dopóki nie wrócą jej siły lub dopóki nie umrze. Dopiero wtedy wyruszają w drogę same albo z innym gęsim stadem, by jak najszybciej dołączyć do swoich. Gdybyśmy mieli tyle oleju w głowie co gęsi, wspieralibyśmy się nawzajem jak one". link
Marta Jenner 2010-01-04 17:56
Jolu, jak już wyjaśniłam Pawłowi, słowa "obowiązek" użyłam nieco na wyrost. Mea culpa.
"Ostatnio ktoś się tak zakałapućkał, że przysłał do mnie mejl ze skargą... na mnie" - nie wiadomo, śmiać się czy płakać... Chyba najlepiej się zdystansować - tak to już bywa w wirtualnym świecie. Jednak rozumiem, że jesteś tym zmęczona:(