Pomagamy sobie przy tworzeniu tekstów i zdjęć
Arkadiusz Janusz 2012-03-12 00:52
Jeśliby istniało dziesięć przykazań dotryczących moderatorów to jedno z nich powinno brzmieć " Szanuj moderatora swego jak siebie samego" . Prowadząc kiedyś portal literacki, doświadczyłem tego "chleba". Sloganowe złorzeczenie "obyś żył w ciekawych czasach" należy w takim przypdku zmienić na " obyś poprawiiał cudze teksty ...". Mimo iż staram się nie dawać moim moderatorom okazji do zbyt do wielu poprawek, to jednak ze względu na objętość moich tekstów, sama interpunkcja / w moim przypadku często niechlujna / na pewno przysparza im siwych włosów. Ale to moja cecha specyficzna: nawet teraz kiedy pracuję nad książką, płacę za korektę, nie wykonuję jej sam. Tylko dlatego że własne błędy dostrzec najtrudniej. Nie mówiąc już o tym że korekta lub profesjonalna moderacja tekstu, zajmuję / zgodnie z tym co pisali moi poprzednicy, bardzo dużo czasu. Panowie i panie moderatorzy: Dziękuję !
Grażyna Kosma 2012-03-11 09:18
Zajrzałam tutaj ze zwykłej babskiej ciekawości, bo przecież nie powinno mnie to już interesować. Nie byłabym jednak sobą, gdybym swoich 3 gr nie dołożyła choćby z racji tego, że byłam jedną z Was i również miałam okazję posmakować gorycz pracy moderatora. Słowo 'gorycz' używam z premedytacją, bowiem wielu autorów nawet nie zdaje sobie sprawy, co to za orka!
Jest cudownie, kiedy przychodzi tekst wypieszczony pod każdym względem. Wtedy wystarczy tylko uzupełnić przeoczoną interpunkcję i sprawdzić, czy nie popełniono plagiatu.
Ale wierzcie mi, często przychodzą materiały całkiem surowe, a ich twórcy uważają, że moderator właśnie po to jest, by je wyprowadził należycie. A na dobitkę wykłócają się całkiem niewybrednie! Efekt jest taki, że moderator już nie znajduje czasu na napisanie własnego. Ba! przez poprawianie cudzych tekstów traci własny styl i staje się niezdolny do napisania już czegokolwiek. [Ja to nazywam stylistycznym kastrowaniem.] A przecież on to robi społecznie!
A zatem nic dziwnego, że brak chętnych do sprawdzania cudzych materiałów.
Wasz szef odrzuci Waszą źle zrobioną robotę bez najmniejszych sentymentów i jeszcze zagrozi zwolnieniem z pracy, czyż nie? Nie cedujcie więc na moderatora swoich obowiązków, tylko przysyłajcie teksty wręcz wypieszczone.
I nie podejrzewajcie moderatorów o złą wolę. Jeśli proszą o poprawienie tekstu czy wręcz jego przebudowanie - zróbcie to!
Fantastycznym jest, że wszyscy tu mogą próbować swoich sił, ale bez wzajemnego zrozumienia oraz pomocy będzie coraz gorzej, a nie lepiej. Korzystajcie z edytorów tekstu, z Google i z czego tylko się da, by moderatorzy mogli wypuszczać teksty natychmiast.
Życzę wszystkim wiele satysfakcji i przy okazji pozdrawiam serdecznie, a już ze szczególną estymą pozdrawiam Pawła Nowackiego.
- gra-
Tomasz Osuch 2012-03-11 06:54
Oj, przepraszam - cztery artykuły zatwierdziłem :)
Tomasz Osuch 2012-03-11 06:47
Za namową Pana Łukasza, postanowiłem również pomóc. Pierwszy raz zabrałem się za moderację i muszę obiektywnie stwierdzić, że to naprawdę ciężka praca. W trzy godziny udało mi się poprawić i zatwierdzić - zapewne z powodu braku wprawy ;) - zaledwie trzy artykuły oraz - z powodu błędów, których sam nie mogłem naprawić - odesłać trzy kolejne po niewielkich poprawkach do ponownego zredagowania przez autorów. Teraz idę spać i życzę powodzenia wydawcom, bo z 12 stron moderacji pozostało "jedynie" 11...