Pomagamy sobie przy tworzeniu tekstów i zdjęć
Andrzej Skulski 2009-08-14 14:42
...dziękuję... :-) ...bądźmy dobrej myśli i cieszmy się, bo dzięki tego rodzaju publikacjom może przecież poszerzyć się grono Czytelników wiadomości24.pl ;-)
Jolanta Paczkowska 2009-08-13 18:52
O właśnie, Steniu!
Tak trzeba pisać o autorce - pani Agata. Chyba wystarczy, prawda?
Jakkolwiek domyśliłam się szybko, że w artykule chodzi o Ciebie, nie wpadłam na to, że autorka pisząc o panu Andrzeju, mówi o Andrzeju Skulskim, również z Wiadomości24.pl.
Andrzeju, tak czy inaczej, gratuluję! :)
Stefania Najsarek 2009-08-13 17:56
Nie wiem, na jakich badaniach p.prof.M.Mrozowski opiera swoją opinię na temat osób zajmujących sie dziennikarstwem obywatelskim.
Jeśli zgodzę się z poglądem, że DO kieruje dobro publiczne, to nie podzielam opinii o ambicjonalnych przesłankach zaistnienia w sieci - przynajmniej w moim przypadku.
Tego też w zmiance o mnie p. Agata nie napisała.
"Gadaniną niezdyscyplinowaną" natomiast, skłonna jestem określić komentarze pod niektórymi materiałami.
Za gratulacje zażenowana dziękuję; to tylko maleńki wyimek z moich obszernych wypowiedzi o dziennikarstwie obywatelskim. :)
Adam Lutostański 2009-08-13 16:04
„Dla wszystkich dziennikarzy obywatelskich charakterystyczne jest, że pragną oni zaznaczyć swoją podmiotowość - pokazać światu, że istnieją i mają własne zdanie”.
Hehe a 'zarabiający na pisaniu dziennikarze' niby tego nie pragną? Buahhahahahahaha
Jolanta Paczkowska 2009-08-13 15:58
A ja nie rozumiem, dlaczego dziennikarze zawodowcy tak chętnie zawężają pojęcie dziennikarstwa obywatelskiego do dziennikarstwa interwencyjnego, poruszającego problemy społeczne, demaskującego nieprawidłowości, przecież sami też uprawiają na ogół różne gatunki i piszą na różne tematy.
„...z terminem dziennikarstwo obywatelskie mamy do czynienia tylko wtedy, gdy za publikacją jakiegoś amatorskiego artykułu stoi intencja obywatelska. - Wpisy takie demaskują często złe mechanizmy demokracji, lecz jest też wiele takich, które określiłbym mianem „gadaniny niezdyscyplinowanej".
Gdyby tak zawodowi mieli wpływ na polityków, by ci nie prowadzili „gadaniny niezdyscyplinowanej", o to by był sukces!
„Niektórzy, jak na przykład Piotr Waglowski, prawnik zajmujący się prawem autorskim w Internecie, twierdzą, że ono (dziennikarstwo obywatelskie - przyp. red.) w ogóle nie istnieje”.
- Panie Piotrze, byłabym w takim razie wdzięczna, gdyby Pan nazwał to, co ja robię tutaj od trzech lat. Może wtedy zmienię nawet swój opis. ;)
„Artykuły obywatelskie bywają niskiej jakości i trudno tu mówić o warsztacie dziennikarskim. Tematy często są błahe, a informacje niesprawdzone”.
- To tak, jak w prasie tworzonej przez zawodowców, prawda?
„Dla wszystkich dziennikarzy obywatelskich charakterystyczne jest, że pragną oni zaznaczyć swoją podmiotowość - pokazać światu, że istnieją i mają własne zdanie”.
- Czy tylko ja mam wrażenie, że jest to bardziej zarzut niż pochwała? I dlaczego?
Choć "Polityka" nie pisze wprost, domyślam się, że Stenia jest dla niej dziennikarką obywatelską. To już coś. Gratuluję, Steniu. :)