Piotr Wierzbicki 2009-11-05 11:35
Pani Anetko, jak to sobie Pani wyobraża ? Gdyby realizować programy szkolne wg Pani wyobrażenia to każdy absolwent szkoły miałby odmienne myślenie a to oznacza kłopoty dla sterujących państwem. Kontrola nad ludzkimi emocjami byłaby bardzo niewygodna. Popieram Panią w całej rozciągłości. Ja sam mam problem z wydaniem w "Wiadomości24.pl"
utworów szkolnego kolegi Czesława Kupraszewicza i w tym temacie widzę ciągłe opory. Teraz jestem przekonany że się mnie to nie uda. Utwory te i pamiętnik pisane były w obliczu nadchodzącej śmierci. Autor wiedział że śmierć dla niego jest nieunikniona. Ja osobiście wiem że kilku kolegów zostało usuniętych przez służby specjalne przy pomocy odpowiedniej choroby stosowanej przez "Blok Wschodni i Zachodni". Człowiek męczy się w ogromnych cierpieniach przez kilka miesięcy i patrzy jak jego ciało rozkłada się a mięso odpada od kości. Tak więc należy zastanowić się nad sensem niezależnego myślenia a co za tym idzie to pełna wolność i demokracja. Jak na razie demokrację mamy w "-".
Może taka jest lepsza ? Gdzie człowiek naginany jest do pierwowzoru uznanego za jedynie słuszny ? Po co nam budować krainę " mlekiem i miodem płynącą a Narody byłyby błogosławione przez Tego Który Jest " ? W takiej krainie nie można sprzedać coraz bardziej nowoczesnej broni. Na szczęśliwości wszystkich ludzi nie można zarobić.
Pozdrawiam
Autor usunął profil 2009-10-21 18:46
Zastanawia mnie fakt, dlaczego w szkołach czy też na studiach narzucają nam interpretacje książek? Czy nie powinno być tak, że książka działa na wyobraźnię każdego człowieka inaczej? Zwracamy przecież uwagę na różne rzeczy, różne szczegóły przykwają naszą uwagę.
Dlaczego wmawiana jest nam interpretacja jakiegoś uczonego? Do takich interpretacji dobierane są klucze odpowiedzi na maturze choćby, a my majac inną wyobraźnię na tym tracimy...