O tym co boli dziennikarzy sportowych
Paweł Wieczorek 2010-03-29 21:00
Nie wiem, czy to tylko moje odczucie, ale ostatnio zauważyłem, że bardzo długo czeka się na akceptacje materiałów sportowych. Artykuły są również zwracane z błahych powodów, jak np. cudzysłów zamiast kreski czy też brak daty. Materiał o rozbitych garnkach na jarmarku czy malowanie nosem może oczywiście czekać na akceptacje nawet kilka dni, ale w wypadku materiałów sportowych to bardzo często relacje prowadzone napisane na kilka minut po zakończeniu danego spotkania i tu liczy się czas. Funkcja „wiadomość pilna” niestety nie spełnia swojej funkcji :/
Nie ma również aktywnego eksperta od działu sport, nad czym najbardziej ubolewam, bo niestety ciężko jest wytłumaczyć pewne sprawy, sportowemu laikowi i bardzo często nie jest on w stanie sprawdzić materiału pod względem merytorycznym. Kiedyś był Przemek Trubalski a teraz nie ma nikogo :/ Czy redakcja zwróci uwagę na potrzeby dziennikarzy sportowych?