Marlwa, to co mówisz jest, niestety, prawdą. Po Warszawie śmigają Ikarusy, Solarisy, Many i inne wielokołowe pojazdy komunikacji miejskiej. Niestety, te nowocześniejsze albo nie mają uchylnych okien, albo mają je bardzo małe. Zamontowana w nich klimatyzacja nie radzi sobie z upałem (stale otwierające się drzwi na przystankach). Efekt? W autobusie jest...
Marlwa, to co mówisz jest, niestety, prawdą. Po Warszawie śmigają Ikarusy, Solarisy, Many i inne wielokołowe pojazdy komunikacji miejskiej. Niestety, te nowocześniejsze albo nie mają uchylnych okien, albo mają je bardzo małe. Zamontowana w nich klimatyzacja nie radzi sobie z upałem (stale otwierające się drzwi na przystankach). Efekt? W autobusie jest cieplej niż na zewnątrz. Zapach unoszący się wewnątrz gorrrących pojazdów również jest dosyć... intrygujący. Ikarusy wydają się mieć jeszcze jedną przewagę nad nowocześniejszymi auobusami: Są szybsze, bardziej zrywne. Niedowiarkom sugeruję przejażdżkę jedną z warszawskich linii ekspresowych E. Rzadko zdarzają się tam Many czy Solarki, a jeśli już, są w porównaniu do Ikarusów powolne i ślamazarne :-/