Stefanus--wybacz, ale bredzisz...
Zacznijmy od tego, że nawet gdyby udowodniono, że zwierzęta czują przyjemność podczas stosunków seksualnych z ludźmi, to nic by z tego nie wynikało, bo to jest kwestia etyczna, a nie temat dociekań biologicznych.
Jeśli chodzi o biologię reakcji seksualnych, to penis człowieka, zwierzęcia, czy wibrator w równym...
Stefanus--wybacz, ale bredzisz...
Zacznijmy od tego, że nawet gdyby udowodniono, że zwierzęta czują przyjemność podczas stosunków seksualnych z ludźmi, to nic by z tego nie wynikało, bo to jest kwestia etyczna, a nie temat dociekań biologicznych.
Jeśli chodzi o biologię reakcji seksualnych, to penis człowieka, zwierzęcia, czy wibrator w równym stopniu może wywołać reakcje seksualne zarówno u zwierząt jak i ludzi, bo chodzi tu głównie o mechaniczną stymulację (a u ludzi dodatkową rolę grają emocje, wyobraźnia i inne tzw. procesy poznawcze). Z punktu widzenia biologii równie "naturalny" jest orgazm pod wpływem dowolnego bodźca, bo to tylko prosta fizjologiczna reakcja organizmu... Poza tym w przyrodzie występuje seks między różnymi gatunkami zwierząt, albo między osobnikami dojrzałymi i niedojrzałymi itd., też są to zjawiska "naturalne", czyli występujące w przyrodzie (interpretowanie ich jako dobrych czy złych to domena etyki).
Jeszcze inna sprawa to to, że dzieci wykorzystywane seksualnie przez pedofili _mogą_ odczuwać przyjemność seksualną, a jednak nie zmienia to społeczno/moralno/prawnej interpretacji pedofilii jako czegoś niedopuszczalnego. Zarówno zwierzęta jak i dzieci nie są w stanie wyrazić świadomej zgody na taką aktywność, więc osoba uprawiająca z nimi seks zawsze robi to wbrew nim używając siły fizycznej albo innej przewagi psychologicznej.
Kwestia krzywdy to jeszcze inna sprawa, bo zapewne pewne zwierzęta, podobnie jak pewne dzieci wykorzystywane przez pedofili, mogą nie ucierpieć, albo przynajmniej ich funkcjonowanie nie będzie potem przejawiać żadnych oznak dysfunkcji czy zaburzenia (tak samo jak ktoś może ulec poważnemu wypadkowi i wyjść z niego bez szwanku, zdarza się to rzadko, ale czasami się może zdarzyć).
To, że pedofilia i zoofilia są _złe_, jest interpretacją etyczną i moralną tych czynów. Uważamy je za złe, ponieważ są to sytuacje w których jedna osoba wykorzystuje swoją przewagę by wymóc coś na innej osobie i potencjalnie ją skrzywdzić.
Nie ma to więc nic wspólnego z tolerancją, bo mowa tu o wykorzystywaniu istot słabszych, czyli czymś co jest jednoznacznie złe. Tolerancja nie odnosi się do sytuacji, w których komuś dzieje się krzywda.
###
Twoje porównanie do mniejszości seksualnych jest o tyle nieudolne, że stosunek seksualny mężczyzny z mężczyzną, czy kobiety z kobietą, jest wynikiem ich świadomej decyzji, a jeśli jest inaczej, czyli jedna ze stron jest zmuszana do takiego stosunku, to jest to po prostu gwałt, taki sam jak w przypadku gwałtu mężczyzny na kobiecie lub vice versa.