danblog, jeśli masz pozwolenie to ok, fajnie, że o to zadbałeś. Ale w takim razie może można by było jakoś lepiej stylistycznie to rozwiązać?
Co do tego, że gry "są" bezsensowne. To czy coś jest "bezsensowne" to twoja prywatna opinia. A oglądanie meczu piłki nożnej ma sens? Albo oglądanie komedii romantycznej w TV?
Owszem można doszukiwać się...
danblog, jeśli masz pozwolenie to ok, fajnie, że o to zadbałeś. Ale w takim razie może można by było jakoś lepiej stylistycznie to rozwiązać?
Co do tego, że gry "są" bezsensowne. To czy coś jest "bezsensowne" to twoja prywatna opinia. A oglądanie meczu piłki nożnej ma sens? Albo oglądanie komedii romantycznej w TV?
Owszem można doszukiwać się "większego" sensu np. w sporcie, bo np. rozwija sprawność (jak się go uprawia), ale prawda jest taka, że granie w tego typu gry np. rozwija wyobraźnię przestrzenną, pozwala ćwiczyć refleks itp., też w pewnym sensie może być "rozwijające". Nie mówię tu, że te gry mają sens, tylko, że to twoja prywatna opinia... Dla kogoś kto w nie gra może to być sposób na rozrywkę i odpoczynek po ciężkim dniu pracy, to będzie jego "sens" grania w te gry i jest to jego prawo.
Z poza tym "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień"--jakoś nie wierzę, że nigdy nie oglądałeś filmu sensacyjnego, wojennego, horroru, trilleru itp., albo boksu, zawodów w karate, nie czytałeś brutalnego komiksu, albo książki z wątkiem morderstwa... Ludzie lubią przemoc, ona ich interesuje i fascynuje, często nie umieją od niej odwrócić wzroku. Już w czasach starożytnego Rzymu brutalne igrzyska były rozrywką dla tłumu, to jest część naszej natury. Gry to tylko jeden z przykładów, tak samo "bezsensowny" jak cała reszta, ale prawda jest taka, że podobnie jak przemoc w telewizji, są czymś co się świetnie sprzedaje. Co z tego, że są "bezsensowne", skoro ludzie CHCĄ w nie grać, rozrywka to ich sens.