Droga Natalko,
to co napisałaś w tym tekście to jakiś stek bzdur. Nie wiem, kto Ci takich głupot nagadał, ale porozmawiaj sobie z pierwszym lepszym księdzem, a wyprowadzi Cię z błędu. Zalecam też przeczytać Pismo oraz Katechizm Kościoła Katolickiego. Poszukaj sobie również wywiady z ojcem Knotzem, który otwarcie wypowiada się na tematy seksu w...
Droga Natalko,
to co napisałaś w tym tekście to jakiś stek bzdur. Nie wiem, kto Ci takich głupot nagadał, ale porozmawiaj sobie z pierwszym lepszym księdzem, a wyprowadzi Cię z błędu. Zalecam też przeczytać Pismo oraz Katechizm Kościoła Katolickiego. Poszukaj sobie również wywiady z ojcem Knotzem, który otwarcie wypowiada się na tematy seksu w katolicyzmie. Nie wiem, czy jesteś świadoma, ale nawet seks oralny jest dopuszczalny. Myślę, że w tej materii masz wielkie braki, tylko nie wiem, czy większe w wiedzy, czy w obyciu. Nigdzie nie było napisane, że seks ma mieć miejsce w małżeństwie wyłącznie w celu spłodzenia potomstwa. Jasne, że antykoncepcja jest zakazana, ale nie chodzi tutaj, by po urodzeniu dziecka zaprzestać chodzenia do łóżka ze swoim mężem czy żoną. Zwrócę Ci również uwagę, że nawet nadmierne i bezprzyczynowe odrzucanie zalotów Twojego potencjalnego męża może prowadzić do grzechu. Chodzi o to, że seks w małżeństwie jest tym co ma służyć nie tylko prokreacji, ale również przyjemności o wzmacnianiu więzi między małżonkami.
Pozdrawiam,
teolog :)
Jeśli będziesz miała jakieś pytania, to zapraszam. Mogę Cię nawet skontaktować z dowolną liczą księży, którzy Cię troszkę oświecą.