@"A Gretkowska, Filipiak? Jest tego trochę."
A kto wie, kim jest Filipiak? Gretkowska to przykład lepszy, dużo lepszy. Tylko wciąż: hiperbola. Jakbym te ileś tam lat temu pisał recenzję "Lubiewa", to też pewnie napisałbym, że to coś nowego i pewnie ktoś by się znalazł, co by napisał, że żadna nowość, bo przecież już w średniowieczu...
@"A Gretkowska, Filipiak? Jest tego trochę."
A kto wie, kim jest Filipiak? Gretkowska to przykład lepszy, dużo lepszy. Tylko wciąż: hiperbola. Jakbym te ileś tam lat temu pisał recenzję "Lubiewa", to też pewnie napisałbym, że to coś nowego i pewnie ktoś by się znalazł, co by napisał, że żadna nowość, bo przecież już w średniowieczu poeci (mężczyźni!) określali Jezusa (mężczyznę!) przymiotnikiem "piękny". A nawet może ktoś wyciągnąłby mi zachwycanie się homoerotyzmem u Gombrowicza http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ja_pisarz_polski_ja_gombrowicz_60623.html . Tylko, że jest jeszcze kwestia skali.
@"Niemniej cieszy mnie, że tak dobrze udało Ci się tę recenzję napisać. Chyba Cię nie doceniałam. :-)"
Phi. Wypraszam sobie.