I tak zawsze będzie problem, dopóki nie wprowadzi się identyfikacji na podstawie czegoś, co jest niezależne od pamięci człowieka, jednocześnie jest charakterystyczne tylko dla danego osobnika i, najważniejsze, ma on to coś ZAWSZE przy sobie (czy kod DNA, czy odciska palca, czy obraz siatkówki oka, to bez znaczenia, bo zawsze to można jednak... skopiować i...
I tak zawsze będzie problem, dopóki nie wprowadzi się identyfikacji na podstawie czegoś, co jest niezależne od pamięci człowieka, jednocześnie jest charakterystyczne tylko dla danego osobnika i, najważniejsze, ma on to coś ZAWSZE przy sobie (czy kod DNA, czy odciska palca, czy obraz siatkówki oka, to bez znaczenia, bo zawsze to można jednak... skopiować i "oddzielić" od osobnika - dlatego nikt jeszcze nie wymyślił bezpiecznego identyfikatora).
---
Programy, bez względu na stopień skomplikowalności i zabezpieczenia, mają PODSTAWOWĄ wadę: bez komputra (bez względu na to, jaki by on nie był) nie zobaczymy NASZEGO zapisanego w nim PIN-u.
---
Tymczasem liczy się NASZA pamięć i wiara w to, że nikt nie wystuka akurat NASZEJ kombinacji cyfroliteroznaków.