Piękne to muzeum, ale nie sądzę, że w Warszawie doczekamy się równie kontrowersyjnej i interesującej budowli, w dodatku z atrakcyjną zawartością. Po pierwsze: otoczenie z Pałacem Kultury w tle nie za bardzo odpowiada lokalizacji nieprzeciętnej budowli. Po drugie: nie sądzie, że konkurs wygra architekt takiej sławy jak Frank Ghery. Po trzecie: Warszawa już...
Piękne to muzeum, ale nie sądzę, że w Warszawie doczekamy się równie kontrowersyjnej i interesującej budowli, w dodatku z atrakcyjną zawartością. Po pierwsze: otoczenie z Pałacem Kultury w tle nie za bardzo odpowiada lokalizacji nieprzeciętnej budowli. Po drugie: nie sądzie, że konkurs wygra architekt takiej sławy jak Frank Ghery. Po trzecie: Warszawa już raz zmarnowała propozycję na takie muzeum, bo nie mogła sobie odżałować działki w centrum. Po czwarte: PiS jest zbyt konserwatywne, by dopuścić do realizacji kontrowersyjnej i śmiałej architektury. Po piąte: Co miałoby sie znaleźć w zbiorach takiego muzeum? Moim zdaniem taka realizacja powinna się znajdować poza Warszawą. Łódź to dobre miejsce, dobre zbiory i mam nadzieję, że nowy warszawski moloch muzealny nie wyciągnie zbiorów z Łodzi. Ponadto dobrym pomysłem jest stworzenie Muzeum Sztuki Współczesnej Europy Wschodniej, co postulują niektórzy obserwatorzy. Wtedy takie muzeum zaistniałoby na międzynarodowej mapie muzealniczej prędzej niż lokalne muzeum polskiej sztuki współczesnej. Wiem, że mamy jakieś tradycje, Abakanowicz, Opałka, Nowosielski, nieco przereklamowany Mitoraj, może polska sztuka krytyczna, ale to za mało, by waliły do nas tłumy jak do Bilbao. Trzeba nam śmiałej decyzji, kontrowersyjnej architektury, mądrego doboru zbiorów i może wtedy będziemy mieli nasz "efekt Warszawy".