CO DO GLOBALIZMU; Cóż, krytyka globalizmu nie jest krytyką "globalnej wioski", lecz skupia się głównie na względach ekonomicznych i społecznych, a konkretnie na dramatycznie rosnącej przepaści między bogaczami na szczycie, a biedną ludnością zamieszkującą obrzeża naszego świata, która często cierpi głód i umiera w nędzy. Jest to oczywiście ogromne...
CO DO GLOBALIZMU; Cóż, krytyka globalizmu nie jest krytyką "globalnej wioski", lecz skupia się głównie na względach ekonomicznych i społecznych, a konkretnie na dramatycznie rosnącej przepaści między bogaczami na szczycie, a biedną ludnością zamieszkującą obrzeża naszego świata, która często cierpi głód i umiera w nędzy. Jest to oczywiście ogromne uogólnienie z mojej strony, ale niech Pan wierzy, że krytyka globalizmu często jest bardzo konkretna, rozsądna i konstruktywna; sprzeciwia się podziałowi na "my" i "oni", "my" i "reszta", która "nas" nic nas nie obchodzi.
CO DO MATRIXA: Moim zdaniem nie ma co wprowadzać niezdrowego dualizmu i dzielić Rzeczywistość na dwa. U podstaw bytu leży Jedność. Nie ma tego co naturalne i ponadnaturalne jest po prostu Natura. Możliwości naszego poznania są ograniczone, dlatego są w nas skłonności na dzielenie wszystkiego na dwa (na ten świat oraz tamtem świat). Zjawisko kręgów zbożowych tak jak szereg wielu innych zjawisk zwanych często nadnaturalnymi ma swoją przyczynę zupełnie naturalną. Istnieje cos takiego jak "nasz matrix", ale granice owego matrixa są jedynie granicami naszego ludzkiego poznania; bezpieczniej jest mówić o wielu poziomach Rzeczywistości (matrix może być jednym z tych poziomów), lecz ciężko jest postawić gdzieś sztywną granicę miedzy tymi poziomami, jedyną granicą jest granica naszych możliwości doświadczania, poznania tego co jest. Ludzie często poszukuję sensu życia, lecz to my właśnie jesteśmy tym Życiem, my i wszystkie inne istoty zamieszkujące wszystkie możliwe poziomy Istnienia. :)