W kontekście tragedii uważam,że młodzież szkolna jest zróżnicowana,lecz wszelkie uwarunkowania społeczne,ekonomiczne itd.sprawiają że pewne jednostki odreagowują siebie...!Zapewne i system wychowawczy szwankuje,także możliwości dyscyplinowania niesfornych uczniów. Za moich lat szkolnych,może z mniejszym nasileniem ujawniały się także postawy...
W kontekście tragedii uważam,że młodzież szkolna jest zróżnicowana,lecz wszelkie uwarunkowania społeczne,ekonomiczne itd.sprawiają że pewne jednostki odreagowują siebie...!Zapewne i system wychowawczy szwankuje,także możliwości dyscyplinowania niesfornych uczniów. Za moich lat szkolnych,może z mniejszym nasileniem ujawniały się także postawy naganne...,lecz nauczyciel nie obawiał sie dawać''po gębie''! Nikomu z nas uczniów nie przyszło do głowy poskarzyć się na pedagoga,bo oberwałby''na dokładke''od swego rodzica! Nikomu korona z głowy nie spadła,wszyscy wyrośli na porządnych ludzi. Jestem pewien,że i dzisiaj umiarkowane dyscyplinowanie uczniów nikomu nie zaszkodzi..natomiast przyniesie oczekiwane skutki wychowawcze!