Wiem, pracuję w przychodni wet i mam pod ręką lekarzy, którzy ten zabieg mojej suni zrobią. Natomiast co do psów, to powiem Ci, że jesli ktoś ma psa nie przeznaczonego do hodowli, to powinien go wykastrować. Nie ma "jajaeczek", nie ma popędu. Nie ma popędu, nie ma nerwowości. Ale tak na marginesie, cieszę się, że prowadzimy konstruktywną...
Wiem, pracuję w przychodni wet i mam pod ręką lekarzy, którzy ten zabieg mojej suni zrobią. Natomiast co do psów, to powiem Ci, że jesli ktoś ma psa nie przeznaczonego do hodowli, to powinien go wykastrować. Nie ma "jajaeczek", nie ma popędu. Nie ma popędu, nie ma nerwowości. Ale tak na marginesie, cieszę się, że prowadzimy konstruktywną dyskusję, ponieważ zdarza mi się sledzić fora, gdzie "nawiedzone" osoby wykrzykują do siebie nieracjonalne argumenty i każdy uważa, że ma rację. Ja też nie uważam, że z dyplomem zootechnika pozjadałam wszystkie rozumy. Ale pogląd mój na w/w temat już znasz :)