Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
24 sierpień 2008 13:11
Szkoda Hiszpanów, jako jedyni postawili USA twarde warunki na tym turnieju. i Gracias amigos !
24 sierpień 2008 11:40
Poproszę o opinię! :)
24 sierpień 2008 11:06
Klara :-) A Tommy'ego słyszałaś? Z dorobku takiego artysty naprawdę trudno wybrać coś reprezentatywnego, ale może taka ciekawostka na dobry początek - http://pl.youtube.com/watch?v=AzwS4t8ZhMA&feature=related :-)
22 sierpień 2008 10:48
:)
22 sierpień 2008 00:06
"Ugryźć powinno się wszystkiego, żeby móc się rozsmakować lub po prostu wypluć" - oto i zacna sentencja! Wizja szant, przyznaję - idealna! :) A co do Opola i przyczyn bierności fenomenu - czekam na stosowny materiał :)
21 sierpień 2008 17:57
Piosenki Żeglarskiej oczywiście, nie Źeglarskiej... :)
21 sierpień 2008 17:56
"szumnie zwane szanty są raczej piosenkami marynistycznymi w stylu zatrważająco podobnym do country (występująca w niedzielę grupa B.O.R.Y.)" - taki już urok piosenki źeglarskiej. A country też warto ugryźć (w rozsądnych ilościach!) w myśl zasady - im więcej inspiracji, tym lepiej :-) Czytałem niedawno artykuł o tym, jakoby centrum Opola wymierało... "szumnie zwane szanty są raczej piosenkami marynistycznymi w stylu zatrważająco podobnym do country (występująca w niedzielę grupa B.O.R.Y.)" - taki już urok piosenki źeglarskiej. A country też warto ugryźć (w rozsądnych ilościach!) w myśl zasady - im więcej inspiracji, tym lepiej :-) Czytałem niedawno artykuł o tym, jakoby centrum Opola wymierało popołudniami ze względu na wszędobylskie banki, które umiejscowiły się bezczelnie w Rynku tam, gdzie sprawdziłyby się knajpy. Prawda to? Jeśli tak, to tym bardziej + za szukanie (i opisywanie!) ciekawych inicjatyw :)
21 sierpień 2008 13:16
Admiratorem "Ojca chrzestnego" takowoż i ja jestem. A po obejrzeniu zdjęć powyższych znów nabrałem na film ów (filmy) ochoty :) A, i zazdroszczę emerytury - dobra miejscówka.
21 sierpień 2008 12:25
+ Festiwal Pokoleń to jedno z ciekawszych wydarzeń muzycznych we Wrocławiu.
20 sierpień 2008 21:12
Faktycznie, nieoczywiste to piękno Palermo. + za niepocztówki, inne spojrzenie i żółwie :)
20 sierpień 2008 15:32
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wroclaw_gitarowa_stolica_polski_71852.html :)
20 sierpień 2008 13:22
Nie wiem jak tam jury konkursu, ale mnie Marcin przekonał w 100%! Marcin do Londynu! :)
20 sierpień 2008 11:01
Niezłe :)
19 sierpień 2008 16:19
Nie słyszałem nic wcześniej o myśliwym z Winsoncin. + za recenzję Piszesz: "W dobie nagrywania albumów, w których na pierwszym miejscu na ogół stawiane jest brzmienie, ktoś taki jak Bon Iver staje się personą jakże ciekawą i przyciągającą uwagę." I tu bym polemizował. Bo choć faktycznie dziś gro artystów cechuje fanatyczny momentami pietyzm w kwestii... Nie słyszałem nic wcześniej o myśliwym z Winsoncin. + za recenzję Piszesz: "W dobie nagrywania albumów, w których na pierwszym miejscu na ogół stawiane jest brzmienie, ktoś taki jak Bon Iver staje się personą jakże ciekawą i przyciągającą uwagę." I tu bym polemizował. Bo choć faktycznie dziś gro artystów cechuje fanatyczny momentami pietyzm w kwestii brzmienia albumu (co zresztą nie jest dziwne zwłaszcza w kontekście istniejących olbrzymich możliwości w tej materii), tak z drugiej strony jednak mnóstwo muzyków korzystając z dobrodziejstwa internetu, publikuje swoje utwory w sieci, co ważne - są to utwory, które zarejestrowane zostały w domowych warunkach, bez miksu, masteringu, czy innych zabiegów wpływających na brzmienie. Krótko mówiąc - artysta stawiający na prostotę przekazu i środków to wcale nie tak nietypowe zjawisko :) A czy ktoś taki proponuje nam muzycznie wartościową sztukę? To już kompletnie inny temat :)
18 sierpień 2008 10:24
Kapitalne!
17 sierpień 2008 18:25
Viper_pl, poczytaj sobie - pasjonacie sportu czynnego i biernego - http://www.sport.pl/sport/1,92385,5598114,Kolecki__to_srebro_smakuje_lepiej.html Pozwolisz, że na tym poprzestanę. Jeśli bowiem dla Ciebie srebro wywalczone w takich okolicznościach i okupione tak ciężką pracą jest porażką, to ja nie mam nic do dodania.
16 sierpień 2008 23:02
Klara, nie napisałem "piękne", a "pięknie". To zasadnicza różnica. Hehe. (Zaśmiałem się, żeby nie było, że nie mam poczucia humoru). :)
16 sierpień 2008 22:30
Pięknie!
15 sierpień 2008 17:29
Książka jest świetna, potwierdzam. Samej recenzji także nie brak niczego :)
13 sierpień 2008 11:51
aa, i + za "masywne body pana Kamińskiego". :)
Panel autorski