Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
14 lipiec 2008 10:39
Pozdrowienia dla wszystkich ! Miło było Was spotkać w realnym świecie :)
23 czerwiec 2008 23:24
No ze studentem prawa bym się nie zgodził, bo mówi o manipulacji, a książki na oczy nie widział i w dodatku nie ma zamiaru widzieć...
13 czerwiec 2008 18:56
Asen, skoro już jesteśmy przy pokrzepianiu serc to powiem Ci, że z tego co widzę to jest jeszcze jedna opcja, która może nas uratować: Jeśli w meczu Niemcy-Austria padnie bezbramkowy remis Polska musi wygrać z Chorwacją 3-0 ! Grupa wyglądałaby wtedy następująco: 1.Chorwacja 6pkt 3/4 (bramki zyskane/stracone) 2.Polska 4 pkt 4/3 3.Niemcy 4pkt 3/2... Asen, skoro już jesteśmy przy pokrzepianiu serc to powiem Ci, że z tego co widzę to jest jeszcze jedna opcja, która może nas uratować: Jeśli w meczu Niemcy-Austria padnie bezbramkowy remis Polska musi wygrać z Chorwacją 3-0 ! Grupa wyglądałaby wtedy następująco: 1.Chorwacja 6pkt 3/4 (bramki zyskane/stracone) 2.Polska 4 pkt 4/3 3.Niemcy 4pkt 3/2 4.Austria 2 pkt 1/2 Nadzieja+nadzieja=dwie nadzieje :)
13 czerwiec 2008 00:14
Mi się spodobało hasło powiedziane przez komentatora Polsatu: "Polacy bronią Częstochowy". No jakbyśmy grali tak dobrze od początku jak po strzale bramki to by nie było wątpliwości kto ma mecz wygrać, trzeba było dwie bramki puknąć Austriakom i wtedy krzyczeć ałwiderzejen ;) Nie byłoby wtedy nic do gadania. A tak sędzia zwietrzył okazję, tradycyjnie... Mi się spodobało hasło powiedziane przez komentatora Polsatu: "Polacy bronią Częstochowy". No jakbyśmy grali tak dobrze od początku jak po strzale bramki to by nie było wątpliwości kto ma mecz wygrać, trzeba było dwie bramki puknąć Austriakom i wtedy krzyczeć ałwiderzejen ;) Nie byłoby wtedy nic do gadania. A tak sędzia zwietrzył okazję, tradycyjnie pomógł gospodarzom i tyle. Nie martwmy się ...nadzieja umiera ostatnia!!!!
11 czerwiec 2008 22:37
To ja proponuję politykom-"pomysłowym" odebrać obywatelstwo, albo lepiej, ludzi pokroju Pana Orzechowskiego wydalmy z kraju. Niestety, nie da się ! Konstytucja mówi: art.52.ust.4 "Obywatela nie można wydalić z kraju ani zakazać mu powrotu do kraju" z kolei art.54 ust.1 na wygadywanie podobnych bzdur pozwala: "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich... To ja proponuję politykom-"pomysłowym" odebrać obywatelstwo, albo lepiej, ludzi pokroju Pana Orzechowskiego wydalmy z kraju. Niestety, nie da się ! Konstytucja mówi: art.52.ust.4 "Obywatela nie można wydalić z kraju ani zakazać mu powrotu do kraju" z kolei art.54 ust.1 na wygadywanie podobnych bzdur pozwala: "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji".
10 czerwiec 2008 23:26
Cóż, teczki nie zostały spalone, bo Mazowiecki "narysował" "Grubą Kreskę"... a co do zdania Grześka o tym jakoby wszyscy historycy IPN byli miernotami to powiem tyle, że może zdarzyło mu się takiego właśnie "miernotę" spotkać, ale oprócz tych miernot są także i wybitne osobistości. Miałem przyjemność mieć wykłady choćby z dr Antonim Dudkiem z IPN-u i... Cóż, teczki nie zostały spalone, bo Mazowiecki "narysował" "Grubą Kreskę"... a co do zdania Grześka o tym jakoby wszyscy historycy IPN byli miernotami to powiem tyle, że może zdarzyło mu się takiego właśnie "miernotę" spotkać, ale oprócz tych miernot są także i wybitne osobistości. Miałem przyjemność mieć wykłady choćby z dr Antonim Dudkiem z IPN-u i chylę przed nim czoła.
7 czerwiec 2008 17:25
Nic dodać nic ująć. O takich sprawach trzeba pisać. Plus. Trzymajmy kciuki za Kajtka...i jego mamę.
31 maj 2008 12:32
Plus za bardzo dobry materiał i jakość przekazanej informacji. Widzę komentarze, że dzień bez papierosa jest zbędny. Może i tak ale z drugiej strony, dzięki takim dniom można zwrócić uwagę na dany problem i poświęcić mu dużo więcej czasu niż to sie udaje normalnie. Może nie rzuci przez to palenia od razu kilkadziesiąt tysięcy osób, ale jak parę z nich się... Plus za bardzo dobry materiał i jakość przekazanej informacji. Widzę komentarze, że dzień bez papierosa jest zbędny. Może i tak ale z drugiej strony, dzięki takim dniom można zwrócić uwagę na dany problem i poświęcić mu dużo więcej czasu niż to sie udaje normalnie. Może nie rzuci przez to palenia od razu kilkadziesiąt tysięcy osób, ale jak parę z nich się zastanowi nad swoim nałogiem to już dobrze. Dobrze jest nie mieć takiego problemu. Pozdrawiam. Niepalący.
31 maj 2008 12:24
Zgadza się Imuziol, ale musimy pamięta,ć że to wszystko powinno się odbywać w granicach zdrowego rozsądku. I tu nie chodzi o to by Lecha Wałęsę bezkrytycznie wielbić, ale powinno się wyraźnie oddzielić pewne sprawy. Jeśli więc padnie oskarżenie, że był on wspomnianym "TeWu-kiem" to trzeba również pamiętać że był przywódcą "Solidarności", od której... Zgadza się Imuziol, ale musimy pamięta,ć że to wszystko powinno się odbywać w granicach zdrowego rozsądku. I tu nie chodzi o to by Lecha Wałęsę bezkrytycznie wielbić, ale powinno się wyraźnie oddzielić pewne sprawy. Jeśli więc padnie oskarżenie, że był on wspomnianym "TeWu-kiem" to trzeba również pamiętać że był przywódcą "Solidarności", od której właściwe przemiany się rozpoczęły.
22 maj 2008 22:32
Wielkie dzięki za plusy. Puki co państwo Mirkowie trzymają się bardzo dobrze jak na swoje lata...widać małżeństwo im służy :)
12 maj 2008 14:40
Ostatnie zdanie zaskakuje, ale skupię sie raczej na pytaniu autora; Co mógł zrobić Putin? Odpowiedź brzmi: NIC. Dlaczego? Bo jakby zdobył 100% mandatów to nie mógłby głosić po świecie, że w Rosji były demokratyczne wybory. Poza tym czy ma się 3/4 w parlamencie czy 100% to i tak z konstytucją Putin może robić co zechce i rządzić jak chce, czyli... Ostatnie zdanie zaskakuje, ale skupię sie raczej na pytaniu autora; Co mógł zrobić Putin? Odpowiedź brzmi: NIC. Dlaczego? Bo jakby zdobył 100% mandatów to nie mógłby głosić po świecie, że w Rosji były demokratyczne wybory. Poza tym czy ma się 3/4 w parlamencie czy 100% to i tak z konstytucją Putin może robić co zechce i rządzić jak chce, czyli demokratycznie rzecz jasna. Ze 100 procent musiałby się Putin tłumaczyć przed światem (jak to się niby stało) i opozycja by podniosła większy hałas, a tak to nikomu nie wypadało nie uznać demokracją zalatującego wyniku wyborów. Czegóż więcej trzeba do szczęścia?
12 maj 2008 14:27
Al-Kaida Euro nie wygra bo "nie awansowała";) Podobnie jak nic nie działo się w podczas MŚ w Koreii i Japonii 2002, IO Ateny 2004, Euro 2004 w Portugalii i MŚ w Niemczech przed dwoma laty.Takie imprezy są zbyt dobrze chronione a i efekt podobnego zamachu byłby mizerny dla terrorystów. Przecież lepiej zaatakować znienacka, gdzie nikt się nie spodziewa, niż... Al-Kaida Euro nie wygra bo "nie awansowała";) Podobnie jak nic nie działo się w podczas MŚ w Koreii i Japonii 2002, IO Ateny 2004, Euro 2004 w Portugalii i MŚ w Niemczech przed dwoma laty.Takie imprezy są zbyt dobrze chronione a i efekt podobnego zamachu byłby mizerny dla terrorystów. Przecież lepiej zaatakować znienacka, gdzie nikt się nie spodziewa, niż tam gdzie się tego wszyscy obawiają? Hmm..to by było na tyle...z punktu widzenia terrorysty przynajmniej. Poza tym jak twierdzą specjaliści od terroryzmu, terroryści mają zbyt słabo zorganizowaną ekipę w Europie, a juz szczególnie w Europie środkowo-wschodniej by mogli być zagrożeniem, tym bardziej że znaczna część komórek jest już zlikwidowana albo ma pietra z obawy przed zdemaskowaniem.
17 kwiecień 2008 21:32
Racja! Musimy dać radę...choćby dlatego...bez względu na koszty. Swoją drogą, to w swoim Expose premier Donald Tusk obiecał w każdej gminie boisko piłkarskie z prawdziwego zdarzenia....hm...mam nadzieję, że zweryfikuje swoje obietnice i wybuduje chociaż parę ładnych stadionów
17 kwiecień 2008 21:25
"Nie gazeta "Metro", tylko taka miejska linia autobusowa"-a konkretniej podziemna ;) Akurat co do metra to w tym momencie jest ono najmniej w Krakowie potrzebne. Najważniejsze jest to, że Kraków wykazuje największą inicjatywę i tu najwięcej się robi. Nie skończyło sie tylko na gadaniu, ale rzeczywiście ponad podziałami wszyscy dążą do tego by Euro było... "Nie gazeta "Metro", tylko taka miejska linia autobusowa"-a konkretniej podziemna ;) Akurat co do metra to w tym momencie jest ono najmniej w Krakowie potrzebne. Najważniejsze jest to, że Kraków wykazuje największą inicjatywę i tu najwięcej się robi. Nie skończyło sie tylko na gadaniu, ale rzeczywiście ponad podziałami wszyscy dążą do tego by Euro było także w Krakowie, choć ciągle jest miastem rezerwowym. Najgorzej, że u nas w kraju w to wszystko miesza się polityka....Myślę tak, jeśli się nie weźmiemy w garść teraz to już nigdy nie uda nam się sprężyć, by wybudować tysiące kilometrów dróg i wspaniałe stadiony. Mówią, że w 2012 ma być koniec świata....i będzie...jak okaże się, że piłkarze nie będą mieli gdzie grać, a kierowcy po czym jeździć....
17 kwiecień 2008 05:12
No tak Mirello, smutne ale prawdziwe. Zgadza się. Mnie tylko dziwi dlaczego ludzie nie żadają by im przedstawiono prawdę i tak mało zależy im na tym by sytuacja w służbie zdrowia się zmieniła ? Wszyscy chcą zmian, ale nikt się nie wychyla żeby coś zaproponować. Wniosek nasuwa się jeden: najlepiej nie chorować !!
16 kwiecień 2008 15:30
Problem jest bardzo złożony. Myślę jednak, że jeśli dojdzie do prywatyzacji najbardziej niepewną sytuację będą mieli pracownicy szpitala, stąd głosy protestu. Osobiście uważam ,że w tej sprawie potrzebna jest przejrzystośc co do tego jak owa prywatyzacja ma wyglądac i powinno się przedstawic czarno na białym plusy i minusy każdej opcji, by potem moża było... Problem jest bardzo złożony. Myślę jednak, że jeśli dojdzie do prywatyzacji najbardziej niepewną sytuację będą mieli pracownicy szpitala, stąd głosy protestu. Osobiście uważam ,że w tej sprawie potrzebna jest przejrzystośc co do tego jak owa prywatyzacja ma wyglądac i powinno się przedstawic czarno na białym plusy i minusy każdej opcji, by potem moża było podjąc decyzję. O wszystkim powinien by dokładnie poinformowany każdy mieszkaniec powiatu.
16 kwiecień 2008 15:24
Chciałem przedstawic stuację z punktu widzenia obu stron konfliktu, a że temat jest poważny to nie mogłem zbyt krótko pisac. Mam nadzieję że po przeczytaniu tekstu osoby, które mało albo nic nie wiedziały o sprawie, teraz mają w pewnym stopniu problem naświetlony. Dziękuję za plus Mirello;)
5 kwiecień 2008 00:10
Marto, jak przekonywali bohaterowie mojego reportażu, największym problemem jest przyznanie się przed samym sobą, że się jest alkoholikiem...to w rzeczywistości jest przełomowym momentem dla kazdego alkoholika..a żeby sobie to uzmysłowić trzeba sięgnąc dna. Składam w tym miejscu serdeczne podziękowania dla pana Marka Hanusza i GTA za pomoc w realizacji... Marto, jak przekonywali bohaterowie mojego reportażu, największym problemem jest przyznanie się przed samym sobą, że się jest alkoholikiem...to w rzeczywistości jest przełomowym momentem dla kazdego alkoholika..a żeby sobie to uzmysłowić trzeba sięgnąc dna. Składam w tym miejscu serdeczne podziękowania dla pana Marka Hanusza i GTA za pomoc w realizacji materiału.
5 kwiecień 2008 00:02
Słyniesz Grzesiek z ostrych wypowiedzi oraz kontrowersyjnych "recenzji" artykułów innych i jak w każdej sprawie są tego plusy i minusy. Muszę jednak przyznać, że ta recenzja wyszła profesjonalnie. Plus za: a) przeczytanie ksiązki b)dobrą recenzję c) pomysł. Kto wie, może Michal Viewegh napisze kiedyś "Powieść dla mężczyzn"? :)))
4 kwiecień 2008 23:23
no, miłe zaskoczenie!!! Dziękuję za pióro! Gratuluję pozostałym opierzonym....jeszcze trochę, a może będziemy latać?! ;) pozdrawiam wszystkich
Panel autorski