A gdzie Ty widzisz te stare włoskie wygi he? Spójrz proszę w metrykę włoskich siatkarzy:) Skoro nasi to juniorzy, to nie wiem jak mam myśleć o italiano, którzy najpierw wyprowadzili czwarty set, a później frajersko go przegrali :))
W tym meczu wygrała drużyna skuteczniejsza. Ani lepsza siatkarsko, ani psychicznie (niech o tym świadczy przebieg...
A gdzie Ty widzisz te stare włoskie wygi he? Spójrz proszę w metrykę włoskich siatkarzy:) Skoro nasi to juniorzy, to nie wiem jak mam myśleć o italiano, którzy najpierw wyprowadzili czwarty set, a później frajersko go przegrali :))
W tym meczu wygrała drużyna skuteczniejsza. Ani lepsza siatkarsko, ani psychicznie (niech o tym świadczy przebieg czwartego seta i końcowy sukces Polaków), a po prostu skuteczniejsza. Z mojej strony słowa uznania dla Wlazłego, WIki i genialnego na zagrywce Woickiego. Końcówkę zawalił troszkę Winiar, a cały mecz słabo zagrał Guma - szkoda. Wreszcie graliśmy zagrywką tak jak trzeba, dobrze było w bloku, tym razem słabo i mało skutecznie w ataku. Coż, mam tylko nadzieje, że Lozano zostanie.
A ręczni - cóż jak się śpi połowę spotkania to nawet z nie najmocniejszą Islandią nie uda się wygrać. A szkoda, bo półfinał mógłby być dla nas bardzo ciekawy.