tu. Po drugie widocznie nie znasz tła demonstracji, które jakiś czas temu miały miejsce. Część ludzi protestowała przeciwko zmianie konstytucji, część chciała liberalizacji obecnego prawa w tym zakresie, a więc zabijania na życzenie nienarodzonych dzieci. Ja zrozumiałem, że chodziło o tą drugą grupę właśnie. Obecne polskie prawo w zakresie aborcji jest...
tu. Po drugie widocznie nie znasz tła demonstracji, które jakiś czas temu miały miejsce. Część ludzi protestowała przeciwko zmianie konstytucji, część chciała liberalizacji obecnego prawa w tym zakresie, a więc zabijania na życzenie nienarodzonych dzieci. Ja zrozumiałem, że chodziło o tą drugą grupę właśnie. Obecne polskie prawo w zakresie aborcji jest złotym środkiem, którego nie powinno się ruszać. Na szczęście nie udało się tego zrobić.
„Bo ja przypuszczam, że Ci, którzy chodzą na demonstracje, to raczej chodzą też na wybory.”
Jesteś tego pewien? Zależy też na jakie, bo oczywiście z tych partyjnych to pewnie nawet i ze 102%, ale radze ci się kiedyś przejść i popytać, „zrobić badania”- popytać ludzi. Podejrzewam, że trochę przewartościujesz swoją opinie.
„żądanie prawa do czegoś nie jest tożsame z chęcią zrobienia tego”
Ale legalizuje ten czyn, co w przyszłości prowadzi do oswojenie się nim i wprowadzanie w życie, później zapomina się wcześniejszy stan. Zakaz przechodzi w przyzwolenie, akceptacje, a później staje się normalnością…