Panie Zbigniewie Bugaj, proszę mi nie "tykać", bo nie przypominam sobie żebyśmy się ślizgali na jednym gównie.
Szkoda, że krytykując mój wizerunek, nie ujawnia Pan własnego, ale rozumiem, że to Pana osobisty dramat.
Natomiast co do mojego poziomu, to musi Pan wiedzieć, że ja - jak Pan to określa - Facet, będąc na poziomie, musi trzymać się w...
Panie Zbigniewie Bugaj, proszę mi nie "tykać", bo nie przypominam sobie żebyśmy się ślizgali na jednym gównie.
Szkoda, że krytykując mój wizerunek, nie ujawnia Pan własnego, ale rozumiem, że to Pana osobisty dramat.
Natomiast co do mojego poziomu, to musi Pan wiedzieć, że ja - jak Pan to określa - Facet, będąc na poziomie, musi trzymać się w pionie. Pan zaś leżysz i robisz pod siebie, niestety...