O pisze, że jest zbyt młoda, aby identyfikować się z jakąś religią. No to ile trzeba mieć lat, aby móc się identyfikować. Przecież identyfikacja religijna to nie kwestia wieku (można oczywiście podważać wiek chrzczonego dziecka-katolika, bo za nie wyboru religijengo dokonują rodzice, ale to inny temat i nie o to chodziło chyba O - nie jest już przecież...
O pisze, że jest zbyt młoda, aby identyfikować się z jakąś religią. No to ile trzeba mieć lat, aby móc się identyfikować. Przecież identyfikacja religijna to nie kwestia wieku (można oczywiście podważać wiek chrzczonego dziecka-katolika, bo za nie wyboru religijengo dokonują rodzice, ale to inny temat i nie o to chodziło chyba O - nie jest już przecież niemowlakiem).
Praktycznie od ukazania się książki Spenglera nt końca cywilizacji nie można już mówić o wolności. XX wiek to wiek ideologii totalitarnych, gdzie w zasadzie realizowano model Orwella z "1984". Ten okres zniewolenia człowieka chrakteryzuje chyba najlepiej część filozofii marksistowskiej (realizowana później przez Lenina, Stalina, Mao Tse Tunga etc) - że jednostka nie zna swego intersu obiektywnego i ktoś inny musi ten interes zdefiniować - w przypadku systemu komunistycznego - partia, a właściwie jej elita (czytaj sekratarz gereralny lub Biuro Polityczne).
Komunistom udało się w zasadzie stworzyć nowego człowieka (Zinowiew stworzył dla niego określenie HOMO SOVIETICUS, którym się później w Polsce posługiwał Tschner) i to nie tylko w Związku Sowieckim, NRD czy Korei Płn., ale także w Polsce. Na początku lat 90-tych sądziłem, że zniewolony przez system homo sovieticus zaniknie po jednym nowym pokoleniu, a tu się okazało, że jeszcze co najmniej kilka pokoleń musi przejść przez Polskę, byśmy mieli do czynienia z wolnymi ludźmi (o ile w międzyczasie nie zostaną zniewoleni przez tzw. model zachodni).
Na drugim jakby biegunie współpczesnego zniewolenia jest wolny świat czytaj Zachód. W latach 80-tych ukazała się świetna książka na temat podobieństw między Związkiem Sowieckim i......USA (!) autorstwa bynajmniej nie lewicującego intelektualisty typu Sartre, lecz polskiego dysydenta Karpińskiego (zapomniałem jaki tytuł). Na początku jako antykomunista Polak byłem zaszokowany tym porównaniem, po kilku wizytach w USA, zrozumiełem, o co chodzi Karpińskiemu. Komunistyczna telewizja w gruncie rzeczy podobnie zniewalała tutaj ludzi, jak ABC, NBC czy też inne kanału amerykańskie. Społeczeństwo amerykańskie faktycznie jest totalitarne (z innych powodów oczywiście niż sowieckie).....Narzucanie modelu życia od 3 roku życia Amerykanom ma podobny charakter jak tworzenie nowego człowieka przez nedia komunistyczne. W Polsce dzisiaj praktycznie nie ma ludzi wolnych - ci najmłodsi , którzy mają między 15 i 30 lat są mieszanką postkomunistycznego totalitaryzmu , wpojonego przez "nowych ludzi" wychowanych w PRL (rodzice, nauczyciele, wykładowcy) i przyzwajanego z MTV oraz zbierania truskawek w Szwecji materialistycznego sposobu myślenia typowego dla USA (nawet nie dla Europy Zachodniej, która jeszcze temu tak bardzo nie uległa jak Stany).
Skarłowaciały system edukacji oraz brak czasu ze strony najbliższych sprawiają, że proces zniewolenia noweych pokoleń będzie postępował, a wolności ludzie będą ogładać filmy (nawet książek już nie będą chcieli czytać , bo są zazwyczaj dłuższe od najdłuższego sms-a).
pozdrawiam
marek ciesielczyk
PS
a swoją drogą, ciekawe, ile lat ma O