Taaak...
Kojarzenie patriotyzmu z walka z kimś, lub czymś - przywara Polaków. Przywara, której źródła znajdziemy w historii spadkobierców Lecha (wiec jednak historia, Małgorzato - jednak nie, co słusznie zauważasz, "znajomość historii" - gdyż nie wystarczy "znać". Konieczna jest zdolność logicznej interpretacji faktów...)...
Taaak...
Kojarzenie patriotyzmu z walka z kimś, lub czymś - przywara Polaków. Przywara, której źródła znajdziemy w historii spadkobierców Lecha (wiec jednak historia, Małgorzato - jednak nie, co słusznie zauważasz, "znajomość historii" - gdyż nie wystarczy "znać". Konieczna jest zdolność logicznej interpretacji faktów...)
Piszesz: "W warunkach pokojowych patriotyzm określiłabym jako poszanowanie własnego kraju i dążenie do jego dobrobytu. "
Pójdę dalej, narażając się na krzyki oburzenia miłośników wozu Drzymały - a propos, facet walczył o ziemie, którą kupił. Nie o Polskę, jak wmawiała nam komunistyczna propaganda, której tak wielu, ciągle jeszcze, bezkrytycznie ulega - i stwierdzę, ze w dobie internetu i globalizacji, patriotyzm to poszanowanie naszej planety i dążenie do jej dobrobytu.
Potrzebujemy kilku pokoleń, by zanikły interesy narodowościowe. W sumie niczym jeszcze nie różnimy się od dawnych propagatorów hasła "dobry Indianin, to martwy Indianin".
Oczywiście, 5*