Zaloguj
Zarejestruj się
Zaloguj przez Facebook
Kanały RSS
Wszystkie wiadomości
Wydarzenia
Kultura
Cywilizacja
Styl życia
Sport
Portfel
Moje Trzy Grosze
MMS
19 grudzień 2007 21:06
List polecony odbiera sie za pomoca paszportu - praktykowane od lat - bez problemu.
30 listopad 2007 13:44
Nieprawda - warszawiacy tez nie placa - z prostego powodu. Nikomu sie nie chce dla 1 zł ruszyc z domu nawet. Jakbym miał zapłacić ze 20-30 zł - to bym też dawno zapłacił. A dla 1zł to mi się nie chce...
10 listopad 2007 09:13
(+) Od dłuższego czasu mnie irytują te psycholożki. A artykuł bardzo fajnie napisany.
6 listopad 2007 14:03
Drodzy koledzy i koleżanki. Na jakiej to podstawie chcecie płacić za radio w samochodzie? Jeżeli opłacacie abonament RTV za TV i radio - robicie to za jeden odbiornik uzywany w gospodarstwie domowym, bez wzgledu na ilość fizyczna. Odbiornik w samochodzie jest odbiornikiem w Waszym gospodarstwie domowym - amen.
4 listopad 2007 23:47
a czego mialy zadac? pieniedzy albo zycia? a hallowen dzieci zadaja wlasnie slodyczy...
1 listopad 2007 21:48
maxx83 - nie zginalem, po prostu chorowałem, potem miałem pranie, potem coś innego;-) Teraz już prawie zdrowy mam nowe pomysły i zapał;-)
1 listopad 2007 16:10
Szalenie lubie czytać Twoje artykuły - informują o wielu ciekawych faktach.
24 październik 2007 15:08
Czytać się nie daje chorych urojeń połówki tandemu. Ten człowiek dyszy wręcz nienawiścią do wszystkiego. Na szczęście to już jego koniec...
23 październik 2007 11:12
Dowód jest absolutnie niezbędny tylko w dwóch przypadkach - wyrobienia paszportu i zdawania prawa jazdy. Poza nimi doskonale zastepuje go paszport, w tym na poczcie przy odbieraniu poleconego.
16 październik 2007 20:49
Słuze - kupilem, przejrzalem, moim zdaniem zbyt chaotyczna, artykuly owszem ciekawe, ale ich uklad mi nie odpowiada. Poza tym jakas taka nierowno zlamana i zlozona - czesc stron krotsza od reszty. A 18 stron sportu sa mi tak samo potrzebne jak wkladka o wyborach;-)) Jakos wole netowe wydania od lat czytac, szybciej i wygodniej.
8 październik 2007 19:15
Ale bardzo prawdopodobna. Pomijajac oczywiscie tradycyjną bombę.
8 październik 2007 18:51
A czy nasza redakcja cos ma zamiar zglosic? ;-)
8 październik 2007 10:28
Przyczyna zapalenia się Hindenburga jest znana. Odkryta ją stosunkowo niedawno - to ładunki elektrostatyczne na tak dużej powłoce miały dośc duży potencjał elektryczny, a źle dobrana farba ułatwiła zapłon. Hindenburg był napełniony wodorem, bo Niemcy nie mieli technologii wytwarzania dużej ilości helu, a Amerykanie z powodu zdaje się politycznego - nie... Przyczyna zapalenia się Hindenburga jest znana. Odkryta ją stosunkowo niedawno - to ładunki elektrostatyczne na tak dużej powłoce miały dośc duży potencjał elektryczny, a źle dobrana farba ułatwiła zapłon. Hindenburg był napełniony wodorem, bo Niemcy nie mieli technologii wytwarzania dużej ilości helu, a Amerykanie z powodu zdaje się politycznego - nie chcieli im helu sprzedać. A Hindenburg miał latac, bo tego sobie życzył Adolf Hitler. Co do pomysłu - rewelacja - chętnie bym posłuchał tego w ciemnym pokoju. Plus za opisanie.
7 październik 2007 08:57
Stosunki międzygatunkowe z psami są prostsze;-) A za tekst - plusik
5 październik 2007 20:24
BO się przejełaś jego łapkami;-) A ma stosownie krótkie;-)
5 październik 2007 13:34
klara - mam dla Ciebie złą wiadomość. Zdjęcia były robione albo szerokim kątem, albo pod dziwnym kątem. Mój jamnik ma idealne "parametry" - nie jest za wysoki - doskonale spełnia wzorzec rasy. Łapki ma króciutkie...
5 październik 2007 10:38
Ja nie sfocilem zwierza celowo do tej galerii - to są fotki z jego całego życia, z wyjątkiem okresu psiego niemowlęctwa;-)
3 październik 2007 10:31
Beato - o to właśnie chodzi. Mieszkam na małym, zamkniętym osiedlu. Jego zamknięcie jest powiedziałbym wyłącznie nocne - w dzień nie ma problemu - wchodzisz, nikomu sie nie meldujesz. Samochody mają bramę, każdy właściciel pilota do niej. Obok osiedla jest ogromny park, tam można spotkać masę ludzi, ale również drobnych menelików. Zamknięte, NIEDUŻE... Beato - o to właśnie chodzi. Mieszkam na małym, zamkniętym osiedlu. Jego zamknięcie jest powiedziałbym wyłącznie nocne - w dzień nie ma problemu - wchodzisz, nikomu sie nie meldujesz. Samochody mają bramę, każdy właściciel pilota do niej. Obok osiedla jest ogromny park, tam można spotkać masę ludzi, ale również drobnych menelików. Zamknięte, NIEDUŻE osiedla mają sens. Natomiast wielkie molochy osiedlowe, ogrodzone i strzeżone jak fortece (Warszawa Białołęka) raczej już nie - są koszmarne. Jak zawsze to kwestia wyważenia...
3 październik 2007 08:54
Mieszkam na takim osiedlu - z przypadku, ale jednak;-) Cenie sobie to ogrodzenie i nie uważam aby w jakikolwiek sposób niszczyło ono przestrzeń publiczną. Za ogrodzeniem mam park - tam wspólnej przestrzeni są cae hektary i kiedy idę z psem na spacer - spotykam innych ludzi, mój pies bawi się w innymi, ja rozmawiam z ich właścicielami. Ogrodzenie daje mi... Mieszkam na takim osiedlu - z przypadku, ale jednak;-) Cenie sobie to ogrodzenie i nie uważam aby w jakikolwiek sposób niszczyło ono przestrzeń publiczną. Za ogrodzeniem mam park - tam wspólnej przestrzeni są cae hektary i kiedy idę z psem na spacer - spotykam innych ludzi, mój pies bawi się w innymi, ja rozmawiam z ich właścicielami. Ogrodzenie daje mi poczucie bezpieczeństwa - moja córka bawi się w innymi dzieciakami i wiem że np. nie wpadnie pod przejeżdżający samochód. Inne dzieci które zna np. ze szkoły bez problemu przychodzą na nasz plac zabaw i bawią się wspólnie. Osiedle jest nieduże, ochrona stała od lat i zna każdego. Ochroniarze uczynni i mili, służą pomocą jeśli jest potrzebna. Każde auto ma swoje miejsce do zaparkowania, nie są postawione gdzie popadnie. Swoich sąsiadów znam, rozmawiamy nieraz o różnych sprawach, kiedy gdzieś wyjeżdżamy na dłużej - informujemy się o tym wzajemnie i prosimy o zwrócenie uwagi na nasze mieszkania. To zupełnie normalne relacje i płot nie ma tutaj nic do rzeczy - jest tamą dla rozmaitych pijaczków których niestety w okolicy nie brakuje. Jeżeli miałbym kupować mieszkanie na własność - tylko na zamkniętym osiedlu. No chyba że policja i SM zapewnią wreszcie poziom bezpieczeństwa jakiego oczekuję. A nie oczekuję jakoś bardzo wiele...
25 wrzesień 2007 11:15
Odpowiedz jest w tekscie: " Tyle się naczytałam, że w końcu czas już trochę popisać." - niestety nie każdy umiejący czytać, umie od razu pisać. To umiejętności zdecydowanie rozłączne...
Panel autorski