Pomysły Tuska uderzają w zwykłych ludzi, najlepsze polskie firmy oraz pewne grupy społeczne. Nie chodzi jednak o to, aby szukać oszczędności w kieszeniach zwykłych obywateli, grup społecznych czy najlepszych polskich firm, ale w tych wszystkich globalnych koncernach, które są zwolnione z płacenia podatków. Nie ma potrzeby, aby polscy podatnicy utrzymywali...
Pomysły Tuska uderzają w zwykłych ludzi, najlepsze polskie firmy oraz pewne grupy społeczne. Nie chodzi jednak o to, aby szukać oszczędności w kieszeniach zwykłych obywateli, grup społecznych czy najlepszych polskich firm, ale w tych wszystkich globalnych koncernach, które są zwolnione z płacenia podatków. Nie ma potrzeby, aby polscy podatnicy utrzymywali tych ponadnarodowych pasożytów, tylko, dlatego, że korzystają oni z statusu "zagranicznych inwestorów" Dzięki nim z Polski uciekają dziesiątki miliardów, które mogłyby trafić do budżetu państwa. Wystąpienie Tuska mogło podobać się rynkom finansowych, gdyż nie zawiera propozycji opodatkowania globalnego kapitału. Czy jednak główna rola rządu ma się sprowadzać do uspakajania rynków finansowych? Odwagą nie jest szukanie oszczędności w kieszeniach zwykłych ludzi, czy grup społecznych, lecz opodatkowanie globalnych korporacji działających w Polsce. Opodatkowanie globalnych korporacji domagają się też demonstranci na Wall Street, gdyż to jest kluczowa sprawa dla każdego kraju. Jak widać Tusk tego jeszcze nie zrozumiał!