Ja tak miałam z uszami :P jak byłam niemowlakiem z powodu zapalenia ucha czyszczono mi je bardzo skutecznie, bo poza nacięciem ropnia, nacięli mi też bębenek w uchu, no i uszkodzili nerw w lewym oku, czego wynikiem jest delikatne rozmazanie "ekranu" i trochę słabiej słyszę na lewe ucho.
Gdy byłam w szkole podstawowej pani laryngolog stwierdziła, że muszę...
Ja tak miałam z uszami :P jak byłam niemowlakiem z powodu zapalenia ucha czyszczono mi je bardzo skutecznie, bo poza nacięciem ropnia, nacięli mi też bębenek w uchu, no i uszkodzili nerw w lewym oku, czego wynikiem jest delikatne rozmazanie "ekranu" i trochę słabiej słyszę na lewe ucho.
Gdy byłam w szkole podstawowej pani laryngolog stwierdziła, że muszę mieć operację uchu ponieważ w wieku 40 lat będę głucha jak pień. I już mieli mnie przyjąć do szpitala gdy sie okazało, że nie mam szczepienia na żółtaczkę i czas operacji się odwlekł i to bardzo skutecznie, bo już nigdy mnie tam nie zobaczyli :P stwierdziłam, że wole być głucha, nikt mnie nie będzie kroił. Po kilku latach udałam sie na badanie słuchu, bo akurat była promocja w jakiejś przychodni na darmowe badanie słuchu. Na profesjonalnych urządzeniach przebadano mnie i pani doktor stwierdziła, ze mam bardzo dobry słuch, prawie że idealny. Co mnie oczywiście całkowicie zszokowało, ale też przekonało, że nie można powoływać sie na jednego lekarza. :)