Mam dobrą pamięć i pamiętam dobrze pozycyjną wówczas posłankę panią Ewę Kopacz twierdząca, że PO ma gotowe, spójne rozwiązania reformujące służbę zdrowia. Jeśli to prawda, w co wątpię, to PO nie ma odwagi ich przedstawić.
Zostało na to najwyżej dwa , trzy miesiące. Jeśli PO nie przedstawi gotowych rozwiązań (radykalnych, bo sytuacja jest nadzwyczajna) to...
Mam dobrą pamięć i pamiętam dobrze pozycyjną wówczas posłankę panią Ewę Kopacz twierdząca, że PO ma gotowe, spójne rozwiązania reformujące służbę zdrowia. Jeśli to prawda, w co wątpię, to PO nie ma odwagi ich przedstawić.
Zostało na to najwyżej dwa , trzy miesiące. Jeśli PO nie przedstawi gotowych rozwiązań (radykalnych, bo sytuacja jest nadzwyczajna) to z reforma możemy się pożegnać. Takie sprawy załatwia sie ostatecznie albo w ciągu pół roku po wygranych wyborach, albo nigdy.
Dotyczy to wszystkich innych spraw obiecanych przez Tuska, w tym przede wszystkim reformy podatków.
Jestem jednak zdania , ze PO nie uczyni nic poza pozornymi ruchami doraźnie ratującymi sytuację. Mamy przecież się kochać i unikać stresów. Nie ma już miejsca na tradycyjną politykę polegającej na wyraźnym akcentowaniu swoich wyborów ideologicznych, konflikcie interesów i ścieraniu się racji, dokonywania jednoznacznych wyborów.
Polacy potrzebują przecież post polityki - krainy łagodności i lekkiej rozrywki w tańcu z gwiazdami, czy to na parkiecie, czy to na lodzie.
Politycy swoje sprawy załatwiać maja po cichu i pod stolikiem, nie męcząc swoimi dylematami ludności.
Stanowczo i publicznie to trzeba tylko dorżnąć watahę.