Witaj "thor". Sądzę, że nie obrazisz się, że tak piszę do Ciebie ale mam wątpliwości czy dane podane przez Ciebie w profilu są prawdziwe :-(. Nie napisałeś wprawdzie żadnego tekstu ale widzę, że z uwagą śledzisz to co ja piszę. Jesteś bezinteresownym wielbicielem mojej twórczości czy robisz to z obowiązku?
Szkoda, że podajesz nieprawdziwe lub...
Witaj "thor". Sądzę, że nie obrazisz się, że tak piszę do Ciebie ale mam wątpliwości czy dane podane przez Ciebie w profilu są prawdziwe :-(. Nie napisałeś wprawdzie żadnego tekstu ale widzę, że z uwagą śledzisz to co ja piszę. Jesteś bezinteresownym wielbicielem mojej twórczości czy robisz to z obowiązku?
Szkoda, że podajesz nieprawdziwe lub przynajmniej nieścisłe informacje (czy nadal twierdzisz, że Dom Hutnika nie stał przy Jagiellońskiej)... a potem milkniesz. Wracając do rzeczy:
1. Napisałeś "Zdjęcie pierwsze ul. Wieczorka zakaz dotyczy ulicy, a nie chodnika parkujący na chodniku nie popełnia wykroczenia więc nie musi się obawiać". To też nie jest prawdą. Znak zakazu nie ma tabliczki "nie dotyczy chodnika", więc obejmuje całość odcinka. Dziękuję Bogusławie za pomoc w wytłumaczeniu "tego niuansu", którego "thor" nie rozumie.
2. Również Twoje stwierdzenie "na Kaczyńcu nie ma zakazu postoju" nie jest zgodne z rzeczywistością. Polecam wycieczkę na starówkę w celu dokonania wizji lokalnej. Mam sporo zdjęć... i chyba nawet zamieszczę galerię "auta na zakazie".
3. Na problem nagminnego parkowania na zakazie w centrum miasta oraz braku egzekwowania przepisów pierwsi zwracali uwagę sami radni miejscy. Odsyłam do nagrania ze spotkania z projektantem, które odbyło się pod koniec stycznia.
4. W swej szczerości napisałeś również "Muszę w tym serwisie zarejestrować żonę i dzieci oczywiście". W odróżnieniu od Ciebie moja żona pisze tutaj artykuły a nie tylko komentarze i podpisuje je własnym imieniem i nazwiskiem. Daruj sobie zatem osobiste wycieczki, bo Kaśka jest również autorem a nie tylko "żoną autora".