Aha, czyli tylko amerykańska Polonia to frustraci? Bo już na przykład angielska, ta szorująca toalety po brytyjskich klientach hotelu, to nasza elita, pozytywnie nastawiona do rzeczywistości?
Koncepcja felietonu generalnie słuszna ale chyba pojęcie o Polakach w USA, ma Pan niezbyt duże, Panie Wojciechu. Proszę zawitać do Stanów na dłuższy czas a dopiero...
Aha, czyli tylko amerykańska Polonia to frustraci? Bo już na przykład angielska, ta szorująca toalety po brytyjskich klientach hotelu, to nasza elita, pozytywnie nastawiona do rzeczywistości?
Koncepcja felietonu generalnie słuszna ale chyba pojęcie o Polakach w USA, ma Pan niezbyt duże, Panie Wojciechu. Proszę zawitać do Stanów na dłuższy czas a dopiero później się wypowiadać w podobny sposób, bo uważam że tekst ten krzywdzi wielu doskonałych, inteligentnych, niemarudnych a zaradnych ludzi w Ameryce.