Odcinając się od poniższej dziwnej dyskusji, której genezą są jakieś niewyjaśnione zatargi personalne, zawiść, zazdrość czy też cokolwiek innego, przyznać muszę, że jakkolwiek z opiniami czy poglądami autorki nie zawsze mi po drodze, jej pióro jest naprawdę znakomite. Styl, pomysłowość oraz podanie czytelnikom zwyczajnych sytuacji w niezwyczajnej oprawie,...
Odcinając się od poniższej dziwnej dyskusji, której genezą są jakieś niewyjaśnione zatargi personalne, zawiść, zazdrość czy też cokolwiek innego, przyznać muszę, że jakkolwiek z opiniami czy poglądami autorki nie zawsze mi po drodze, jej pióro jest naprawdę znakomite. Styl, pomysłowość oraz podanie czytelnikom zwyczajnych sytuacji w niezwyczajnej oprawie, budzi prawdziwy szacunek i respekt. Gratuluję.
A na koniec, pomyślnego, lepszego roku 2011. I mniej chamstwa w Internecie, choć to życzenie tak głupie że kilkakrotnie je wycinałam i wklejałam, zaśmiewając się z własnej naiwności.